T1 Samba był najbardziej luksusową i najlepiej wyposażoną wersją klasycznego „ogórka”. Egzemplarz widoczny na zdjęciach został wyprodukowany w 1996 roku, a za jego przerobienie na wersję elektryczną odpowiada niemieckie firma eClassics. 

Volkswagen e-Bulli: Co pod maską?

Silnik tego auta dysponuje mocą 61 kw odpowiadająca 83 KM i opiera się na tylnim napędzie. Zmianie uległ też układ kierowniczy i hamulcowy, a nowy model wyposażono także w zawieszenie wielowahaczowe. Elektryczna wersja modelu jest też nieco szybsza od spalinowego pierwowzoru. Elektroniczny ogranicznik pozwoli rozpędzić auto do 130 km/h czyli o około 25 km/h więcej niż w starszej wersji. 

Volkswagen e-Bulli: Ile kosztuje?

W e-Bulli (tak oznaczono nową wersję klasycznego pojazdu) znajdują się baterie 45kWh, które według twórców da się naładować do 80 proc. pojemności w ciągu 45 minut. Niestety, ich zasięg może nie wystarczyć na długie wycieczki. Na jednym ładowaniu można przejechać nieco ponad 200 km. A cena? Według cennika najtańsze wersje wyposażenia zaczynają się od 64 900 euro czyli prawie 300 000 złotych.