Dziewięcioodcinkowa seria o historii największej gwiazdy w historii ligi NBA została fenomenem. Produkcją zachwycają się nie tylko najwięksi fani koszykówki, ale także widzowie, którzy do tej pory nie interesowali się tym sportem. Wyjątkowości serialowi dodaje fakt, że z jednej strony pokazuje on Michaela Jordana jako jedną z najpopularniejszych osób na świecie, a z drugiej dokładnie opisuje drzemiące w nim w tym czasie emocje.

Atmosferę wokół „Ostatniego tańca" dodatkowo podgrzewa fakt, że wielu ludzi otaczających w przeszłości gwiazdę Chicago Bulls twierdzi, że kilkukrotnie minął się z prawdą na planie serialu. Ich zdaniem postać Jordana została ukazana jednoznacznie pozytywnie, podczas gdy ten naprawdę potrafił zajść za skórę.

Czas na kolejną supergwiazdę

Kilka dni temu do sieci trafiła informacja, że serialowy gigant z USA rozpoczął już pracę na kolejną edycją serii. Produkcja ma mieć tytuł „Man in The Arena" i będzie opowiadać historię Toma Brady'ego. 

Podobnie jak w przypadku serialu o Jordanie, historia najbardziej utytułowanego gracza NFL zostanie przedstawiona w dziewięciu odcinkach, w których z pewnością nie zabraknie okoliczności wygrania sześciu finałów Super Bowl z drużyną New England Patriots. Ciekawostką może być też wątek osobisty Brady'ego – gracz od wielu lat związany jest z jedną z najsłynniejszych modelek na świecie Gisele Bundchen. Premiera serialu została zaplanowana na 2021 rok.

CZYTAJ TEŻ: Miłość do piłki nie zna granic, czyli o tym jak białoruski klub podbił serca Australijczyków

ZOBACZ: Dajesz, dajesz, napieraj: jak zacząć trenować crossfit?

ELLE MAN POLECA: Jak się przygotować do triathlonu? Gdzie ćwiczyć? Znaleźliśmy do tego obiekty wprost idealne!