Great Blasket to najbardziej wysunięta na zachód wyspa w Europie. Formalnie jest częścią hrabstwa Kerry, ale od 1953 roku pozostaje niezamieszkana na stałe. Na niewielkim terenie (wyspa liczy 4,29 kilometrów kwadratowych) znajduje się jedynie kawiarnia i kilka domków dla turystów, którzy chętnie odwiedzają Great Blasket w okresie letnim. I to właśnie opieka nad tymi miejscami będzie zadaniem człowieka, który wygra tegoroczną edycję konkursu o pracę.

Alice Hayes, do której należą obiekty na wyspie ostrzega, że praca nie należy do lekkich i przyjemnych. Do głównych zadań opiekuna należy praca w kawiarni, a także zajmowanie się miejscami noclegowymi dla turystów. Szefowa ostrzega, że dni liczba dni wolnych jest zależna przede wszystkim od pogody - jako, że na wyspę można dotrzeć jedynie łodzią, to w przypadku deszczu turystów się nie uświadczy. Działa to w dwie strony - słoneczna pogoda może oznaczać stały ruch turystyczny, a więc dużo pracy dla opiekunów. Pani Hayes szuka bowiem dwóch osób, które zamieszkają i będą pracować na Great Blasket od 1 kwietnia do 1 października.

W zeszłym roku na takie samo ogłoszenie pani Hayes odpowiedziało ponad 24 tysiące ludzi z całego świata. Skąd się bierze taka popularność? Na wyspie nie istnieje infrastruktura elektryczna (nie mówiąc już o internetowej), problematyczny jest również dostęp do ciepłej wody. Właścicielka obiektów jest zdania, że to właśnie ten brak udogodnień stoi za atrakcyjnością oferty. Zmęczeni wielkomiejskim życiem ludzie pragną prawdziwie oderwać się od cywilizacji, a praca na Great Blasket jest ku temu świetną okazją. Jednocześnie pozwala nie martwić się o utrzymanie i dach nad głową - opiekunowie wyspy mają zapewnione zakwaterowanie i wyżywienie (z wyjątkiem alkoholu).

O pracę można ubiegać się do 22 stycznia.