Słynne perfumy Alien Thierry’ego Muglera pojawiły się na rynku w 2005 roku. Od tamtej pory marka wypuściła ich kilka hybryd i wariacji. Nigdy jednak w kontekście tego zapachu nie myślała o facetach. Aż do teraz. Alien Man właśnie pojawiły się na rynku. Od razu mówimy: nie jest to zapach dla każdego. Jedzie bowiem po zapachowej bandzie – nie brakuje w nim bowiem dysproporcji i przesady, ale i poszukiwania nowych zapachowych pól. A to nam się bardzo podoba.

Dom mody Mugler przy pracy na tym zapachem Alien Man dokładnie to sobie zresztą założył. Marka na nowo chciała bowiem zinterpretować zapach skóry, stosując jego przedawkowanie z dodatkiem wyrażnego akordu: dużej dawki kwiatu osmantusa z nutami moreli na bazie wędzonej kory buku. W ten sposób powstała mikstura tak intrygującą, jak i nieco drażniąca. Zapach – jaki dowiadujemy się z informacji prasowej – ma uosabiać mężczyznę pełnego optymizmu i zapraszać do niezwykłej podróży do świata przepełnionego światłem. Dla nas jednak zapach ten znacznie bardziej pasuje do ciemnych wieczorów i kubów, w których światło jest mocno przygaszone.

Na zapach Alien ManThierry’ego Muglera złożyły się trzy wyraziste akordy:

  • elektryzujący: kompozycja świeżoego anyżu i nut wędzonego drewna.
  • rasowy: skóra, której duża dawka intryguje nosdrza dzięki połączeniu z kaszmeranem, drewnem i korzennym aromatem.
  • magnetyczny: biała ambra w połączeniu z kwiatową i skórzaną naturą osmantusa i nutami wędzonej moreli.

Alien Man marki Mugler jest wodą toaletową stworzoną przez Jean-Christophe’a Héraulta dla domu IFF dostępną w pojemnościach 100 ml lub 50 ml. Zapach już jest dostępny w części polskich pefumerii.