Ostatni Apple Event odbył się w tym samym miejscu, co dwa poprzednie, czyli w Apple Park w Kalifornii. Prezentacją nowych urządzeń zajął się sam Tim Cook, czyli CEO Apple. Okazało się, że ofertę firmy wzmocnią nowe smartfony, tablety oraz smartwatch.

iPhone 13 – Mini, „normalny”, Pro i Pro Max

Ci, którzy zechcą zaopatrzyć się w najnowszą generację iPhone’a, będą mogli wybierać spośród trzech wariantów rozmiaru: Mini o przekątnej ekranu 5,4 cala, iPhone 13 i Pro o przekątnej 6,1 cala oraz Pro Max o przekątnej 6,7 cala. Jeśli chodzi o design smartfonów, to tutaj rewolucji nie ma – wszystkie z nich wyglądają niemal identycznie, jak ich poprzednicy. Tym, co przede wszystkim wyróżnia iPhone’a 13 od 12 jest nieco inny wygląd wyspy z obiektywami na tylnym panelu.

Więcej zmieniło się w środku. Sercem urządzenia jest nowy procesor A15 Bionic, który jest wydajniejszy od poprzednika oraz, jak twierdzi Apple, o 50% mocniejszy od wiodącej konkurencji. Co ciekawe, nowe iPhone’y mają dłużej wytrzymywać na jednym ładowaniu baterii od swoich poprzedników. Na „trzynastkę” powinni zwrócić uwagę przede wszystkim miłośnicy kręcenia filmów. Nowy smartfon otrzymał bowiem „cinematic mode”, czyli tryb pozwalający na kontrolowanie ostrości w różnych punktach kadru. Można się więc spodziewać, że iPhone 13 w odpowiednich rękach będzie w stanie zastąpić kamerę filmową.

Ceny iPhone 13 rozpoczynają się od 4199 złotych. Za poszczególne wersje zapłacimy:

  • 4199 złotych (128 GB)
  • 4699 złotych (256 GB)
  • 5699 złotych (512 GB)

W przypadku iPhone’ów 13 Mini sytuacja wygląda następująco:

  • 3599 złotych (128 GB)
  • 4099 złotych (256 GB)
  • 5099 złotych (512 GB)

iPhone 13 Pro i Pro Max. Co się zmieniło?

Pod względem designu sytuacja jest analogiczna do tej z podstawowego iPhone’a 13. iPhone 13 Pro i Pro Max wyglądają niemal identycznie, jak swoi poprzednicy. Jeśli jednak chodzi o technikalia, to mamy do czynienia z dużą nowością – oba nowe smartfony posiadają ekrany o wyższej, bo wynoszącej 120 Hz, częstotliwością odświeżania ekranu. Złośliwi powiedzą, że Apple wreszcie udało się nadążyć za obecnymi trendami i dorównać w ten sposób konkurencji.

Różnice są też widoczne w aparatach. Użytkownicy nadal mają do dyspozycji 3 obiektywy ( szeroki, ultra szeroki i tele), ale pojawiły się nowe tryby. Jednym z nich jest makro, umożliwiający robienie zdjęć obiektom z odległości około 2 centymetrów. W Pro i Pro Max takżę znajdziemy wspomniany Cinematic Mode, a także ProRes Video – funkcję dającą większą swobodę w edycji i poprawkach obrazu podczas montażu.

Ceny nowych iPhone’ów Pro i Pro Max się nie zmieniły i nadal zaczynają się od 5199 i 5699 złotych.