Oliver Hoffman, dyrektor Audi Sport, powiedział ostatnio, że następne R8, zgadliście, może być w pełni elektryczne. Do widzenia V8 i V10, czas na hybrydę, albo w pełni bezemisyjne auto. To nie koniec przypuszczanych zmian. Spekuluje się, że nowy supersamochód Audi będzie miał również inną nazwę. 

CZYTAJ TEŻ: Corvette doczekała się nowej generacji! Chevrolet wprowadził mnóstwo zmian

Nic nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone, lecz niemal pewnym jest, że następne R8 - lub jakkolwiek inaczej zostanie nazwane - nie będzie miało pod maską przepięknie brzmiącego V-10. Na ten moment nie podjęto decyzji odnośnie jednostki napędowej, lecz wszyscy widzimy, w którą stronę zmierza Audi. Pomysł wprowadzania coraz większej liczby elektryków do katalogu świadczy tylko o tym, że R8 czeka koniec - lub przynajmniej koniec R8, które wszyscy pokochaliśmy.

Supersamochód Audi odniósł ogromny sukces, zarówno pod względem sprzedaży, jak i marketingu. Motoryzacyjni entuzjaści oszaleli na punkcie designu i parametrów R-ósemki. Oliver Hoffman wierzy, że należy podjąć odpowiednią decyzję w sprawie przyszłości modelu, by pójść krok naprzód. Nie załamujcie się - szef Audi Sport dodał także, że obecne R8 nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa. Przed nadejściem nowej generacji w katalogu Audi ma pojawić się tylnonapędowa wersja wzorowana na GT3. To dopiero będzie łobuz!

ZOBACZ: Świetne wyniki sprzedaży są problemem dla Lamborghini?

Sportowy elektryk Audi - E-Tron GT BEV zadebiutuje w przyszłym roku. Jak na ironię, jego budowa była bardzo zainspirowana modelem R8. My, jako sympatycy tego pięknego auta mamy do Audi prośbę - oszczędźcie R8!