Dokładnie 2 tygodnie temu uczestniczyłem w internetowej konferencji z udziałem dyrektora działu designu marki Nissan – Giovanniego Arroby, który przedstawił uczestnikom zawiłości techniczne i koncepcję samochodu Ariya. Auto jest zwieńczeniem dotychczasowych prac konstruktorów i inżynierów, ale także pokazem możliwości, jakie daje nam rozwój elektromobilności.

Nissan Ariya - natura zamknięta w samochodzie

Gotowa Ariya jest efektem poszukiwań najlepszej drogi dla motoryzacji XXI wieku. Zaawansowana technologia opakowana została w eleganckie, ale jednocześnie futurystyczne nadwozie, które mimo swojego polotu wciąż zachowuje charakterystyczne dla Nissana elementy. 

Pierwszym takim elementem jest nadwozie. Spójrzcie na gamę modelową Nissana. Klasyczne sedany, kombi i hatchbacki, poza pojedynczymi jednostkami, zostały wyparte przez SUV-y i crossovery. Giovanny Arroba zapytany, dlaczego właśnie taki rodzaj nadwozia wybrał, odpowiedział, że nadwozie typu SUV daje projektantowi większe możliwości aranżacji wnętrza. To szczególnie istotne w sytuacji, gdy mamy do czynienia z samochodem elektrycznym. Wydawałoby się, że w związku z brakiem klasycznego napędu designer ma nieograniczone pole do popisu, jednak musi pamiętać o zachowaniu proporcji. Nissan Ariya ma przywodzić na myśl lecącą kometę. Obiekt, za którym od stuleci wzdychają naukowcy, czysty w formie, a jednocześnie zwiewny i nieosiągalny. Nieprzypadkowy jest także kolor lakieru Hyper Electric Blue, nawiązujący do gwieździstego, nocnego nieba.

Giovanny Arroba w swojej prezentacji najwięcej czasu poświęcił wnętrzu koncepcyjnego Nissana. Jak sam powiedział, auto charakteryzuje się niezwykłą otwartością. Projektantowi zależało na uzyskaniu wrażenia podróżowania latającym dywanem, dlatego deska rozdzielcza i konsola pozbawione zostały wielu elementów ograniczających swobodę ruchu. Sama deska rozdzielcza nie przypomina tych, które znaliśmy do tej pory. Przede wszystkim ma układ horyzontalny. Daje to poczucie przestrzeni, a zarazem nadaje lekkości. Elementem spinającym całość jest duży przycisk do obsługi multimediów samochodu. Pełni on jednocześnie rolę klejnotu w pierścieniu, elementem ostatecznym wieńczącym dzieło.

Liczba przycisków na desce rozdzielczej ograniczona została do minimum. Giovanny Arroba znany z łączenia technologii ze światem natury zostawił w projekcie modelu Ariya swój znak rozpoznawczy. Jak sam powiedział, dążył do uzyskania balansu pomiędzy niewidzialną technologią, a czystością formy. Konwencjonalne przyciski zastąpiono dotykowymi i zatopiono je w drewnianej listwie. Ma to dać niecodzienny efekt obcowania z ciepłym i przyjemnym w dotyku drewnem – elementem otaczającej nas natury.

Linia deski rozdzielczej płynnie przechodzi tu na panele boczne drzwi, co daje ciekawy efekt wyraźnego podziału między samochodem a otoczeniem. Kierowca zajmuje w modelu centralne miejsce, a pomiędzy fotelami zamontowano stolik kawowy. Koncepcja wnętrza nowego Nissana pokazuje tym samym, że kierowanie pojazdem nie będzie już najważniejszą czynnością podczas przemieszczania się, a samochód autonomiczny będzie pełnił rolę azylu, w którym kierowca i pasażerowie schowają się przed światem.Ostatecznym elementem, który wyróżni nowe elektryczne modele Nissana będzie dodanie koloru miedzi. Charakterystyczny dla elektromobilności kolor niebieski zdążył już spowszednieć, dlatego nowa barwa ma zaspokoić potrzebę nowej identyfikacji.

E - 4ORCE – napęd przyszłości

Zupełnie nową jakością w dziedzinie prowadzenia ma być napęd e-4ORCE, będący zupełną nowością stworzoną właśnie z myślą o Nissanie Ariya. Technologia, którą znajdziemy w elektrycznym SUV-ie jest efektem wieloletniej pracy i doświadczeń zbieranych podczas konstruowania samochodów sportowych i terenowych. Od dawna te dwa obszary są specjalnością japońskiego producenta. Nowa koncepcja jest połączeniem cech wyczynowego Nissana GT-R oraz niezrównanego napędu na wszystkie koła stosowanego w legendarnym Patrolu.

Koncepcja napędu e-4ORCE bazuje na dwóch silnikach elektrycznych, po jednym na każdej osi. Brak ruchomych części oraz połączeń pomiędzy napędzanymi osiami, a także usunięcie skomplikowanych mechanizmów różnicowych, reduktorów i wałów napędowych pozwoliło na skrócenie czasu reakcji na dodanie gazu. Moc i moment obrotowy dostępne będą teraz w ułamku sekundy, a kierowca w 100 procentach będzie kontrolował sytuację na drodze. Pierwsze testy napędu e-4ORCE, które miały odbyć się na torze pod Paryżem z przyczyn pandemicznych zostały przesunięte na bezpieczniejszy czas. Bardzo żałuję, że nie mogę się z wami już teraz podzielić wrażeniami z jazdy nowym Nissanem Ariya, ale z pewnością to nadrobię, gdy tylko będzie taka możliwość.

Największą niespodzianką podczas konferencji była jednak możliwość bezpośredniej rozmowy z Giovannym Arrobą. Artysta uchylił drzwi do swojego świata i opowiadał o inspiracjach, a także wyzwaniach, jakim musi stawić czoła podczas realizacji projektu. Taka sytuacja zdarza się niezwykle rzadko, z tym większą przyjemnością dzielę się z wami naszą rozmową.

Wywiad z dyrektorem działu design marki Nissan - Giovannim Arrobą

Michał Garbaczuk: Przypuszczam, że w każdym projekcie zostawia pan cząstkę siebie. Jak przygotowywał się pan do projektu Nissana Ariya Concept?

Giovanny Arroba: To był pomysł, koncepcja i stan umysłu, który długo rozwijał się w mojej głowie. Jako Nissan wiedzieliśmy, że musimy postawić kolejny krok w kierunku elektryfikacji motoryzacji. Ten projekt to coś więcej niż tylko koncepcja. Jego celem jest sygnalizacja i zdobycie gruntu pod nową granicę elektromobilności i przekazanie pałeczki w naszej pionierskiej sztafecie, jaką do tej pory prowadził projekt LEAF. Ariya Concept to nasza wyobraźnia, wyznaczająca scenę lub „krajobraz” do następnego rozdziału dla marki Nissan zarówno pod względem wzornictwa, technologii, jak i naszego doświadczenia.

MG: Skąd czerpał pan inspirację do projektu Nissan Ariya Concept?

GA:  Zaczęło się od naszej wizji kształtowania przyszłości. Chciałem połączyć formę z unikalnym doświadczeniem i technologią usług połączonych, którą reprezentuje Nissan Intelligent Mobility. Zainspirowaliśmy się procesem rozwoju smartfona, który zrewolucjonizował nasze codzienne życie i wykroczył daleko poza zwykłe narzędzie komunikacji. My, dzięki elektryfikacji, autonomicznej technologii i inteligentnej komunikacji, stworzyliśmy coś, co wykracza poza mobilność od punktu A do punktu B, ale musieliśmy pamiętać, że to wciąż samochód.

MG: Czy w każdym twoim projekcie znajduje się charakterystyczny dla pana element? Coś jak podpis projektanta, po którym poznamy jego dzieło? 

GA: Lubię równowagę. Przyciąga mnie symbol złotego podziału i jego zasada estetyczna. Uwielbiam rytmiczne gesty, równowagę struktury i ekspresji, napięcie i uwolnienie. Ma to kluczowe znaczenie przy tworzeniu tożsamości modelu dostosowanych do klienta docelowego. Równowaga ostrego gestu z przepływem powierzchni, która bez wysiłku otacza wnętrze, kierowcę i pasażerów. Taka jest moja wizja, którą mam nadzieję ujrzeć można w projekcie Infiniti Essence Concept, koncepcyjnym Nissanie IM, ale również seryjnym Nissanie Maxima oraz oczywiście Ariya Concept.

MG: Czy ma pan projekt swojego życia, nad którym pracuje od wielu lat? 

GA: Uwielbiam samochody. Uwielbiam kreatywność, którą mogę wyzwolić podczas komponowania wszystkich gatunków i segmentów samochodów. Uwielbiam także architekturę i ideę kształtowania przestrzeni. Często zdarza mi się mówić, że  „przestrzeń jest szerokością sztuki”. Dorastając w południowej Kalifornii nieopodal Hollywood, poczułem energię i wpływ branży rozrywkowej, która mnie urzekła. Moim życiowym marzeniem jest jakoś połączyć to doświadczenie z moimi pasjami.

MG: Co czuje pan mijając na ulicy samochody, które są efektem pańskiej twórczości. 

GA: Mam szczęście znaleźć się w miejscu, w którym mogę projektować samochody jak dyrygent przewodniczący orkiestrze. Kiedy widzę coś, w czego tworzeniu brałem udział, czuję prawdziwą radość.

Oczywiście zdarza się, że widzę w moich projektach coś, co powoduje, że chcę dalej nad nim pracować. Projekt jest dla mnie ciągłą zmianą i ruchem. Chcę grać dalej. Myślę, że to dobrze, że mamy harmonogramy rozwoju, które są w stanie równoważyć moją pogoń za ekspresją.

MG: Który z pańskich dotychczasowych projektów uważa pan za najlepszy, z którego jest pan najbardziej dumny?

GA:  Staram się żyć w teraźniejszości, więc moim najlepszym projektem zawsze jest ten, nad którym w danym momencie pracuję. Oczywiście, że mam swoje ulubione. Jednym z moich marzeń zawodowych było wypracowanie wizji motoryzacyjnej o egzotycznych proporcjach. To marzenie spełniło się dzięki koncepcji Infiniti Essence, ale tak naprawdę ekscytuje mnie myślenie i tworzenie wizji tego, co ma nadejść.

Wypowiedzi Giovanny-ego Arroby podsumuję zatem w następujący sposób: Nissan Ariya jest ucieleśnieniem wizji połączenia ulotnej, cały czas zmieniającej się natury z fascynującą technologią XXI wieku. Człowiek skupiający swój świat w smartfonie otwiera się na piękno i harmonię naturalnych materiałów, które pozwalają mu poczuć swobodę i przestrzeń dla samego siebie. I jak? Wciąż wydaje się wam, że samochody to jedynie pudełka służące do przemieszczania się z punktu A do B?