Legendarny projektant Nike Tinker Hatfield stworzył pierwsze Air Max 90 (wtedy nazwane Air Max III) w 1990 roku. Jego wersja zawierała wiele ulepszeń w stosunku do swoich poprzedników, takich jak zwiększona poduszka gazowa, poprawiona elastyczność i nowy system sznurowania, który pozwalał na więcej opcji dopasowania. To sprawiło, że buty z czasem stały się prawdziwym klasykiem na scenie streetwearowej w XXI wieku.

Teraz na 30-lecie Air Max 90 został odświeżony, ale z zachowaniem cech oryginału. Dowodem na to jest przeszycie idące od sznurowania, swoosh czy siateczka. Nowa wersja z dodatkiem „CS” w nazwie została wzbogacona o wysokiej jakości detale nawiązujące do bogatego dziedzictwa AM90: perłowe ozdoby na sznurowadłach, skórzane logo na języku i dodatkowy zestaw oryginalnych sznurowadeł. Ciekawym akcentem są daty na lacelockach: na jednym bucie widzimy rok 1990, a na drugim 2020.

ZOBACZ TEŻ: Współpraca Travisa Scotta z Nike wydała nowy owoc. Tak prezentują się buty Air Force 1 „Cactus Jack”

Air Max 90 „CS” będą sprzedawane w białym kolorze o różnych odcieniach wynikających z rodzaju materiału i jego faktury. Taki pomysł podkreśla, że Nike słusznie nie chciał szaleć i wolał postawić na bardziej oszczędny efekt kolorystyczny. Jesteśmy za. Premiera tych butów zaplanowana jest na 21 grudnia tego roku. Będziecie je mogli kupić na oficjalnej stronie marki. Ich cena wynosi 649 zł.

A jeśli wciąż nie macie jakiegoś modelu Air Max w swoim domu, to już teraz możecie sięgnąć po coś z szeregu wersji dostępnych w sprzedaży. Co jak co, ale dobrze jest mieć kultową parę w swojej kolekcji.