Grant Imahara to osoba bardzo dobrze znana w Polsce za sprawą „Pogromców Mitów”. Z racji, że z wykształcenia był inżynierem elektrykiem oraz robotykiem, to wykorzystywał swoją wiedzę i umiejętności do konstruowania robotów i maszyn wykorzystywanych na planie tego świetnego programu. Amerykanin tworzył także efekty specjalne dla „Gwiezdnych wojen” (filmy z lat 1999-2005).

„The Hollywood Reporter” podał informację, że Imahara zmarł w wieku 49 lat z powodu tętniaka mózgu. „Z przykrością przyjęliśmy wiadomość na temat Granta. Był ważną częścią rodziny Discovery i wspaniałym człowiekiem. Nasze modlitwy i myśli są teraz z jego rodziną” – napisała w swoim oświadczeniu stacja Discovery.

„Nie wiem co robić. Nie mam słów. Przez ostatnie 22 lata razem z Grantem Imaharą byliśmy częścią dwóch dużych rodzin. Grant był naprawdę wspaniałym inżynierem, artystą i performerem, ale był także po prostu bardzo hojną, otwartą i łagodną osobą. Praca z nim była wielką przyjemnością. Będę tęsknił za moim przyjacielem” – napisał na Twitterze Adam Savage, kolega Imahary z „Pogromcy mitów”.

Kari Byron, również znana z „Pogromców mitów”, wstawiła na Twitterze zdjęcie z Imaharą oraz trzecim prowadzącym Torym Bellecim i napisała: „czasem chciałabym mieć maszynę czasu”.

Oprócz wyżej wspomnianych programów Imahara zwyciężył w emitowanym na antenie Discovery Science show „Walki Robotów” i napisał książkę o konstrukcji robotów.

ELLE MAN POLECA: Microsoft zamyka niemal wszystkie swoje sklepy. Inne firmy pójdą tą drogą?

ZOBACZ: iPhone 12: smartfon od Apple może być bez ładowarki i słuchawek w zestawie

CZYTAJ: Lista najbogatszych ludzi świata. Elon Musk ściga Marka Zuckerberga i Billa Gatesa