Normcore to pojęcie, które krąży po internecie od paru lat. To jeden z tych nowych trendów, których pojawienie się miało zmienić podejście do mody, choć złośliwi szybko stwierdzili, że to pewnie kolejny wymysł marketingowców. Mówiąc najprościej jak się da, normcore to moda na zwyczajność, na bycie po prostu niemodnym. Swoją drogą to dość zabawne, że pojawiło się pojęcie mające opisać osoby, które po prostu nie zwracają uwagi na trendy. Osoby, które są „hardkorowo normalne” lub „nowymi normalsami”. Ale skoro się pojawiło, to można się nim posłużyć.

Kiedyś za króle normcore’u uchodził Steve Jobes. Dziś być może najbardziej znanym przedstawicielem normcore’owego stylu jest właśnie Shia LaBeouf. Wystarczy spojrzeć na jego stylówki z ostatnich lat, by przekonać się, że aktor raczej nie pojawia się w garniturach od Gucci. Zakłada na siebie bluzy z ironicznymi grafikami, proste t-shirty, spodnie i kurtki jeansowe, szorty, hoodie, czapki, chinosy czy buty hikingowe. Jest to streetwear, który da się zauważyć u milionów mężczyzn. Mimo to Shia wygląda w nim wyjątkowo... modnie. Podobnym podejściem wykazuje się też Timothee Chalamet, który po ulicach Nowego Jorku czy Los Angeles chodzi ubrany w sposób, który nie ma nic wspólnego z jego ekstrawagancjami z czerwonego dywanu.

ZOBACZ TEŻ: Nikt nie czuje miejskiego luzu lepiej niż Timothee Chalamet. Mamy na to dowody!

LaBeouf zdaje się wyznawać zasadę, że przy okazji niemal każdego wyjścia najlepiej i "najmodniej" będzie ubierać się w ciuchy, które akurat ma pod ręką. Jednak to połączenie stylu militarnego z casualowym i sportowym potrafi przyciągnąć uwagę. Wie o tym chociażby Kanye West. W wywiadzie udzielonym Esquire’owi LaBeouf ujawnił, że raper przyszedł pewnego razu do jego domu i spytał, czy może... zabrać niektóre ubrania do swoejgo sklepu pop-up. Zresztą świat mody od dawna spekuluje, że styl aktora był wielką inspiracją dla Westa i jego linii Yeezy.

Niezależnie od tego, czy jest to całkowicie przypadkowe, czy skrupulatnie wymyślone, pospolite kreacje Shii LaBeoufa urzekają swoją swoistą niepospolitością. A jeśli media nazywają go bogiem normcore’u, to niech tak będzie. Na pewno lepsze to niż pisanie wyłącznie o jego problemach z alkoholem czy kolejnych aresztowaniach.

Normcore’owe stylizacje Shia LaBeoufa znajdziecie w naszej GALERII>>>