Jak już pisaliśmy wcześniej, program Netflixa na sierpień jest naprawdę mocny. Mamy zarówno klasykę kina w rodzaju dwóch pierwszych filmów Quentina Tarantino, powroty uznanych seriali („Mindhunter”), jak i zupełne nowości („Ciemny kryształ: Czas buntu”). Jednak w przypadku tego serwisu coś odbywa się kosztem czegoś. Biblioteka Netflixa co chwilę ulega zmianie, co rzecz jasna wiąże się z masowym usuwaniem produkcji na rzecz nowości.

CZYTAJ TEŻ: 10 najlepszych premier Netflixa na sierpień 2019. Wśród nich „Mindhunter” oraz filmy Tarantino

Co zniknie w dniach 29.07-01.08.2019 z Netflixa? Oto wszystkie produkcje:

  • Staten Island Summer 29/7/19
  • Touch 31/7/19
  • The Undatables 31/7/19
  • W starym, dobrym stylu 31/7/19
  • Life’s Too Short 31/7/19
  • The Great Interior Design Challenge 31/7/19
  • Big Freedia: Queen of Bounce 31/7/2019
  • Don’t You Even Know Who I Am 31/7/2019
  • Derren Brown: Infamous 31/7/2019
  • Worst Cooks in America 31/7/2019
  • Eksperymenty Derrena Browna 31/7/2019
  • Ekipa z Essex 31/7/2019
  • Awake, a Dream from Standing Rock 31/7/2019
  • Sztuka kradzieży Derrena Browna 31/7/2019
  • Dziecko Rosemary 31/7/2019
  • Telemaniak 31/7/2019
  • Lęk pierwotny 31/7/2019
  • Unbranded 31/7/2019
  • Na rozdrożu 31/7/2019
  • Kwarantanna 31/7/2019
  • Żony ze Stepford 31/7/2019
  • Stuart Malutki 2 31/7/2019
  • Spongebob: Na suchym lądzie 31/7/2019
  • Bąbelkowy świat gupików 1/8/2019
  • Nicky, Ricky, Dicky i Dawn 1/8/2019
  • Dora poznaje świat 1/8/2019
  • Sam & Cat 1/8/2019
  • When We Met 1/8/2019
  • Awatar: Legenda Aanga 1/8/2019
  • Victorious 1/8/2019
  • SpongeBob Kanciastoporty 1/8/2019
  • Psi Patrol 1/8/2019
  • Team Umizoomi 1/8/2019

Co warto włączyć z powyższych rzeczy, zanim znikną? Jeśli ktoś jeszcze nie widział, to zdecydowanie powinien nadrobić „Dziecko Rosemary” Romana Polańskiego. To jeden z najwybitniejszych horrorów w historii. Polański w kapitalny i niejednoznaczny sposób ogrywa w nim okultystyczną tematykę, wypełniając swój film paranoicznym i niepokojącym klimatem.

Oprócz tego warto nadrobić „Telemaniaka” Bena Stillera. W tym filmie Jim Carrey gra samotnego i zdziwaczałego montera kablówki, który nachodzi jednego ze swoich klientów, próbując się z nim zaprzyjaźnić. To bardzo udana czarna komedia, która przy okazji jest dość trafną krytyką społeczną. Fani dramatów z domieszką thrillera powinni też złapać jeszcze „Lęk pierwotny” z Richardem Gere oraz Edwardem Nortonem. Zwrot akcji w samym zakończeniu może zaskoczyć niejedną osobę.

Ogólnie trochę rzeczy można jeszcze wybrać z listy, która zostanie permanentnie wymazana z biblioteki Netflixa. Stąd warto się pośpieszyć z seansami.