Wszyscy fani serii z nostalgią wspominają czasy "Underground". Pamiętamy drugą odsłonę tego cyklu, która witała nas słynnym już w popkulturze entuzjastów samochodów remixem Snoop Dogga i utworu "Riders on the storm" autorstwa The Door's. Tylko my, dobra muzyka, szybkie samochody z neonami i ten klimat: prosty, kiczowaty, lecz niepowtarzalny. 

Drugim pomysłem fanów na kontynuację serii było odtworzenie, lub wydanie następnej części "Most Wanted". Pierwsza, która ma już nomen omen 14 lat, wyryła kamień milowy w kwestiach takich, jak mechanika jazdy, interakcje z policją czy sandboxowe zwiedzanie świata. Potencjał w "Most Wanted" był, jest i będzie - bo to gra, na której wychowało się wielu graczy i późniejszych klientów serii Need For Speed. Dlaczego więc deweloper po raz kolejny zdecydował się na całkowicie nowy tytuł?

Need for Speed "Heat": co wiemy o grze?

Wiemy tyle, co nam pokazał opublikowany wczoraj przez deweloperów zwiastun - czyli tak naprawdę nic. Na pierwszy rzut oka "Heat" wygląda jak połączenie "Paybacka" i gry z 2015 roku autorstwa studia Ghost Games. Czyli znowu nijak. Samochody, głupia jak but policja i (już na zwiastunie) sztucznie zapowiadająca się fabuła. 

Rozgrywka toczyć się będzie zarówno w mieście, w tej nielegalnej sferze nocnych wyścigów, jak i w zabudowanych realiach torowych. Coś jak "Pro Street". Warto zauważyć, że mnóstwo osób po raz kolejny jest zawiedzione propozycją nowego Need For Speeda. Ten z kolei w zwiastunie chciał nam dać wszystkiego po trochu, czerpiąc z każdej części, by zadowolić każdego. Niestety, nie udało się.

Need for Speed "Heat": premiera

Oficjalna data premiery Need for Speed "Heat" to 8 listopada 2019 roku. Gra będzie dostępna na PC, PlayStation 4 i Xboxie One. Jakoś nie mogę powiedzieć, że ustawię się pierwszy w kolejce do sklepu po tę grę.

Z werdyktem zaczekam do dnia premiery - może któryś z moich znajomych zakupi grę i da mi się przejechać. Wówczas ocenię, czy warto to kupić. Osobiście czuje, że zwiastun niespecjalnie mnie zachęcił do pójścia do sklepu po nowego Need For Speeda. Wychowałem się na obu częściach "Underground" i "Most Wanted", więc w teorii powinienem wybiegać przed szereg z postulatami o powrocie serii na stare śmieci, lecz mi się już po prostu nie chce - Need for Speed pójdzie tam, gdzie są pieniądze - bo dlatego wygląda tak, a nie inaczej.