„Bez Type 64 nie byłoby Porsche 356, 550 czy 991” – czytamy w opisie samochodu na stronie Sotheby's. Trudno się z tym nie zgodzić. Ten egzemplarz to bez wątpienia najstarsze na świecie Porsche, który powstał blisko 10 lat przed faktycznym startem firmy, czyli produkcją modelu 356. Założyciel, Ferdinand Porsche, zaprojektował Type 64 z myślą o planowanym na wrzesień 1939 roku wyścigu Berlin – Rzym.

Ten model oparto na zaprojektowanym przez Porsche KdF Wagen, znanym później jako Volkswagen Beetle, ale wyposażono go w opływowy aluminiowy korpus i mocniejszą, 32-konną jednostką napędową. Tak, dobrze przeczytaliście.

Jak doskonale wszyscy wiedzą, wyścig ostatecznie się nie odbył a projekt samochodu odwołano, bowiem Niemcy przewodzone przez Adolfa Hitlera najechały Polskę 1 września 1939 roku. Wybudowano tylko jeden samochód, który stał się własnością niemieckiego rządu. Syn Ferdynanda zbudował jeszcze dwa samochody Type 64 – podwozie nr 2 w grudniu 1939 roku, a nr 3 w czerwcu następnego roku.

Pierwszy samochód został rozbity przez ówczesnego dyrektora Volkswagena. Części z niego wykorzystano przy budowie nr 3. Tylko ten samochód przetrwał wojnę i został zatrzymany przez rodzinę Porsche, gdy przeniosła się do Austrii. W 1946 roku Ferry Porsche umieścił na froncie auta nazwę firmy. Rok później Type 64 został odnowiony za sprawą Battisty Pininfariny, znanego włoskiego projektanta samochodów.

Bogata historia tego modelu Porsche nie kończy się w tym miejscu. Kierowca rajdowy Otto Mathe korzystał z niego w wyścigach na początku lat 50. Austriak trzymał samochód przez resztę swojego życia, a wkrótce po jego śmierci w 1995 roku Type 64 został sprzedany doktorowi Thomasowi Gruberowi (historykowi Porsche).

Jedyny zachowany model tego Porsche jest w bardzo dobrym stanie. Co więcej, auto posiada zestaw części zamiennych. To wszystko sprawia, że podczas aukcji RM Sotheby's w Monterey w sierpniu tego roku, Porsche Type 64 #3, niezwykle cenne dla kolekcjonerów klasycznych aut, może sprzedać się za przynajmniej 20 milionów dolarów. To bez wątpienia uczyni go najdroższym Porsche w historii.