Kitesurfing to ekstremalny sport wodny, który polega na ślizganiu się po wodzie na desce wyposażonej w latawiec. Można powiedzieć, że jest to sztuka okiełzania wiatru i wody. Dzięki siłom fal oraz powietrza kitesurfer może wzbijać się w powietrze. Z czasem można nauczyć się widowiskowych akrobacji. Nic więc dziwnego, że kitesurfing w ostatnich latach zyskuje sobie coraz więcej zwolenników.

Co ciekawe, dość często ten sport mylony jest z windsurfingiem. Jednak w przypadku tamtej dyscypliny mamy do czynienia z jazdą na wodzie z żaglem. Kitesurfing ma więcej wspólnego pod kątem technicznym ze snowboardem, bowiem prowadzi deskę po krawędzi, a nie płasko. Kitesurfing jest nie tylko o wiele bardziej spektakularny od windsurfingu, ale też jest łatwiejszy do przyswojenia, prostszy w transporcie i bardziej poręczny. Owszem, wymaga dużej koncentracji i świetnego balansu ciała, ale w zamian daje bardzo satysfakcjonujące rezultaty.

Sprzęt do kitesurfingu

Do pływania na kitesurfingu potrzebnych jest kilka rzeczy. Są nimi deska, latawiec, bar, trapez, pompka i leash. Po pierwsze, musi to być odpowiednia deska z footstrapami (mocowaniami do włożenia stopy) i finami – statecznikami. Po drugie, potrzebny jest odpowiedni latawiec, który jest siłą napędową dla deski, podobnie jak żagiel przy desce windsurfingowej. Wśród typów latawca można wyróżnić: LEI, Bow, C-shape, Hybrydę (połączenie C-shape z Bowem), Deltę, Sigmę czy latawiec komorowy.

Sterowanie odbywa się za pomocą baru, czyli drążka z cienkimi linkami, które mocuje się bezpośrednio do czaszy latawca. Ilość linek (najczęściej czterech lub pięciu) zależy od modelu latawca, a ich długość od producenta (przeważnie 20–25 m). Bar zaczepia się o hak znajdujący się na trapezie umieszczonym wokół pasa. Nie można się obyć również bez leasha, czyli elastycznej liny łączącej trapez z barem; po wypięciu się z latawca leash zapobiega zgubieniu sprzętu. Obowiązkowym sprzętem jest też pompka, którą nadmuchuje się żebra latawca.

Zarówno deska, jak i latawiec powinny być dostosowane do wzrostu i wagi danej osoby. Równie istotne są warunki pogodowe. Jeśli wiatr jest mniejszy, to można użyć większego latawca. To sprawi, że szybciej i wyżej wzbijemy się nad powierzchnię wody. Przy większych wiatrach korzysta się z mniejszego sprzętu. Kitesurfing uprawiany jest zarówno na akwenach słodkowodnych, jak i morskich (polskie wybrzeże Bałtyku jest w sam raz). Aby móc go uprawiać, musimy znajdować się na dużym akwenie. Miejsce, z którego startujemy powinno być puste i płytkie, a dno piaszczyste.

Strój na kite’a

Nad Morzem Bałtyckim w sezonie letnim najczęściej korzysta się pianek. Kitesurferzy, odmiennie od windsurferów, na zewnątrz przywdziewają szorty – obowiązkowo do kolan. Wzbogaceniem stylu jest też zakładanie lycry na „gumę”. Ci, co zaczynają swoją przygodę z kitesurfingiem, powinni mieć dodatkowo specjalnie profilowany kask, aby łatwo było spoglądać do góry i kontrolować latawiec.

Bardzo przydatna jest też kamizelka – w szczególności, gdy akwen jest głęboki. Okulary przeciwsłoneczne specjalnie zaprojektowane do sportów wodnych to kolejny niezbędnik. Obuwia raczej się nie stosuje, gdyż nie jest łatwo je wcisnąć w footstrapy i przeszkadza w odpowiednim ułożeniu stóp na desce. Chyba, że jesteśmy w miejscu, gdzie występuje rafa koralowa – wtedy zakłada się buty z grubą podeszwą.

Zegarki Aztorin

Prawdziwy kitesurfingowiec nie może się też obejść bez jeszcze jednej rzeczy, czyli odpowiedniego zegarka. Tutaj najlepszym wyborem jest Aztorin, marka, która od dłuższego czasu jest związana z tą dyscypliną (jest sponsorem zawodów Kite Challenge). Filozofia i zarazem wzornictwo Aztorin to coś w sam raz dla współczesnego mężczyzny, który uwielbia spędzać czas w aktywny sposób. Czasomierze Aztorin mają charakter, są wyraziste, dynamiczne, a przy tym niepozbawione szyku.

Katalog firmy dzieli się na cztery kolekcje: Sport, Casual, Classic oraz Sport Limited. Najbardziej odpowiednią do kite’a są zegarki Aztorin Sport. Już na starcie oferują bardzo korzystny stosunek jakości do ceny. Standardem dla wszystkich modeli jest szkło szafirowe, wysokogatunkowa stal szlachetna, niezawodne japońskie mechanizmy Miyota, Seiko, Time Module, a także szwajcarskie Ronda. Kolor w  wybranych modelach nakładany jest przy wykorzystaniu technologii IP. Zwracają uwagę zarówno detale, jak i wykończenie, rzadko spotykane w tym segmencie zegarków.

Z racji, że kitesurfingowiec ma cały czas kontakt z wodą, to musi mieć pewność, że jego zegarek wytrzyma takie spotkania. Zegarki Aztorin Sport rzecz jasna nie zawodzą pod tym kątem – wszystkie modele mają wodoszczelność sięgającą 100 metrów, co jest bez wątpienia wystarczające. Są też i modele, które mają podwyższoną klasę wodoszczelności do 20 ATM, czyli 200 metrów (ref. A038.G158).

Jeśli ktoś preferuje, aby jego zegarek był wyposażony w dodatkowe komplikacje, to Aztorin Sport oferuje różnego rodzaju możliwości. Przykładowo model o ref. A075.G350 zawiera chronograf, datownik, funkcję retrograde, wskaźnik 24-godzinny i mały sekundnik. Średnica koperty wynosi 43,5 mm, co zapewne zadowoli wszystkich, którzy wolą większe czasomierze. Z kolei A070.G333 ma jeszcze większą kopertę (45 mm) i posiada tachymetr, który pozwala określić naszą prędkość na odcinku jednego kilometra bądź jednej mili. Jest to bez wątpienia nieoceniona funkcja podczas wykonywania każdej aktywności sportowej, w tym jeździe po wodzie.

Zegarki Aztorin można także wybierać pod kątem ich pasków – tutaj mamy przekrój od skórzanych, silikonowych przez parciane po bransolety stalowe. Koniec końców są to nie tylko praktyczne i jakościowe wyroby, ale również nad wyraz designerskie. Poszczególne modele są estetycznie zróżnicowane, co tylko podnosi ich atrakcyjność. Przede wszystkim z racji swojego sportowego charakteru idealnie współgrają z tak dynamiczną dyscypliną, jaką jest kitesurfing.