„Aquatica” – o czym jest tak gra?

W „Aquatice" gracze wcielą się w przedstawicieli Wielkich Królestw Aquatiki, którzy stoczą boje o zasoby i skarby, które pomogą im rozwijać swoje obszary. Jak łatwo się domyślić celem gry jest posiadanie jak największej liczby punktów zwycięstwa na koniec gry, a by je zdobywać gracze będą zmuszeni odkrywać, podbijać albo kupować nowe lokacje, a także sprawnie operować swoją talią kart, tak by jak najefektywniej kolekcjonować kolejne punkty. 

„Aquatica" już na pierwszy rzut oka robi naprawdę dobre wrażenie. Pięknie wykonane karty i elementy rozgrywki pomagają wejść w świat podmorskich podbojów, a czytelna plansza i dobrze opisane karty ułatwiają zaangażowanie się w planowanie kolejnych ruchów. Dużym ułatwieniem w tym tytule jest fakt, że cała rozgrywka oparta jest tylko na dwóch rodzajach kart: lokacji i postaci. Jeśli zapamiętacie, że pierwsze służą do zbierania punktów zwycięstwa i zasobów, a drugie są kartami funkcyjnymi, które pozwalają wykonywać akcje w zasadzie będziecie znali podstawowe zasady. 

„Aquatica” – bardzo krótki przegląd zasad

Rozgrywka w „Aquatikę" nie jest ograniczona czasowo ani liczbą rund. Oznacza to, że rozgrywka trwa do momentu aż spełniony zostanie choć jeden z trzech warunków: jeden z graczy wypełni wszystkie cztery cele w danej rozgrywce, skończy się stos kart lokacji albo skończy się stos kart postaci oceanu. Zastosowanie tej mechaniki sprawia, że gracze muszą samodzielnie oceniać swoją sytuację na tle przeciwników i decydować czy opłaca im się przeciągać grę. 

W każdej rundzie każdy z graczy wykonuje dokładnie jedną akcję główną i nieograniczoną liczbę akcji dodatkowych. By skorzystać z tych pierwszych konieczne jest zagranie jednej z kart, które mamy na ręku. Następnie odkładamy ją na stos kart odrzuconych. Akcje dodatkowe najczęściej wynikają z kart lokacji, które posiadamy na swoim własnych planszach oceanów. By uzyskać z nich zasoby niezbędne do wykonywania akcji będziemy wsuwać karty w planszę i korzystać z kolejnych znajdujących się na nich profitów. Gdy uda nam się wsunąć kartę do samego końca (wykorzystać wszystkie znajdujące się na niej korzyści) możemy wykonać akcję punktowania i przesunąć kartę na stos kart punktujących, jednocześnie zwalniając sobie miejsce na planszy oceanu. 

Jak wspomniałem wcześniej, na początku każdej rozgrywki wybiera się także cztery cele, które po ich spełnieniu będą przynosić graczom punkty na koniec rozgrywki. Gdy uda nam się spełnić cel, musimy wykorzystać jedną z naszych mant (znaczniki, które spełniają także rolę dodatkowych zasobów) i oznaczyć nią wolne miejsce z największą liczbą punktów. Spełnianie celów jest także jedynym momentem, w którym zauważyłem, że gra zdecydowanie lepiej sprawdza się na cztery osoby niż na dwie. W rozgrywce dwuosobowej wyścig po spełnianie celów z innymi graczami nie był bardzo zacięty. 

„Aquatica” – co znajdziemy w pudełku?

„Aquatica" to gra, która naprawdę robi wrażenie swoim wykonaniem. Twórcy ilustracji wykonali naprawdę świetną robotę, dzięki czemu gra zdecydowanie zyskuje na klimacie, a rozgrywka sprawia ogromną przyjemność. Na zauważenie zasługują też znaczniki mant, które zostały wykonane z wysokiej jakości plastiku. 

W pudełku „Aquatiki" znajdziecie:

  • Plansza Oceanu
  • 4 trójwarstwowe plansze Gracza
  • 56 kart Lokacji
  • 8 kart Królów
  • 24 karty Postaci Początkowych
  • 18 kart Postaci Oceanu
  • 16 figurek Wyszkolonych Mant
  • 23 figurki Dzikich Mant
  • 5 dwustronnych żetonów Celu

„Aquatica” –  plusy i minusy

Plusy

  • pięknie wykonane karty
  • doskonale zaprojektowane pudełko z wypraską
  • wysoka regrywalność

Minusy

  • rozgrywka na dwie osoby jest mniej ciekawa
  • niektóre mechaniki opisane w instrukcji mogą być na początku niejasne

„Aquatica” –  podsumowanie

Gdy „Aquatica" pojawiła się na moim stole po raz pierwszy miałem problemy, żeby opisać tę grę znajomym. Z jednej strony tytuł był naprawdę świetnie wykonany i klimatyczny, a z drugiej czułem spory niedosyt o kilku pierwszych partiach. Dopiero później okazało się, że problem leżał w liczbie graczy. Gdy rozłożyliśmy grę przy stole z czterema osobami, ta pokazała swoje prawdziwie oblicze. Z miejsca pojawiło się więcej rywalizacji i związanych z nią emocji. Po miesiącu z „Aquatiką" muszę powiedzieć, że gra spełniła moje oczekiwania i zapewnienia twórców. Z czystym sumieniem mogę polecić ją wszystkim osobom, które poszukują ciekawego połączenie niezbyt skomplikowanych mechanik z klimatem i pięknym wykonaniem. 

Grę do testów recenzenckich udostępniło wydawnictwo Portal Games. Dziękujemy!