Podczas przygotowań do najnowszej kolekcji projektantkę oczarowała wystawa dotycząca pochodzącego z Indii Yeshwant Rao Holkar II, znanego także jako Maharadża z Indore. Odrzucił on tamtejszą estetykę na rzecz modernizmu, stając się prawdziwą ikoną sztuki. Claire Waight Keller postanowiła zainspirować się jego garderobą, łącząc ją ze stylem współczesnego dandysa, redaktora magazynu GQ Style - Luke’a Day, który zawsze ma na sobie kowbojski kapelusz. Gdyby tego było mało, całość kolekcji uzupełniona została elementami mody street-wear, takimi, jak m.in. kurtki z kapturem. Projektantka ma świadomość siły social mediów, a także faktu, że odbiorcy mody stają się coraz młodsi.

W kolekcji dominują ubrania gotowe do założenia. To głównie dwurzędowe płaszcze, garnitury czy marynarki, a także swetry i koszule. Nie zabrakło także płaszczy i kurtek wykonanych ze skóry, a także tych o stricte sportowym kroju. Kilka sylwetek uzupełniono lateksowymi topami z golfem w odcieniach czerwieni i fioletu (wyraźna inspiracja kobiecymi body).W kolekcji widoczne są także elementy zaczerpnięte z kultury Indyjskiej, zdobione błyszczącymi koralikami. Na szczególną uwagę zasługują akcesoria. Każdą sylwetkę dopełniono stanowiącymi mocny akcent kowbojkami. Pojawiają się też kowbojskie kapelusze oraz intrygujące torby - zarówno duże, mieszczące w sobie rzeczy potrzebne przez cały dzień, jak i kopertówki, doskonałe dla współczesnego dandysa i hedonisty, który nie lubi mieć przy sobie zbyt wielu rzeczy.

Bazę kolorystyczną kolekcji stanowią czerń, biel, ciemna szarość i brąz. Pojawiają się także elementy w odcieniach beżu, kremu, bordo, fioletu czy błękitu. Wszystko zgaszone i idealnie wpisujące się w najnowsze tendencje. Najmocniejszą barwą użytą w kolekcji jest czerwień. Wzory pojawiające się w kolekcji to krata, pepitka, pasy zastosowane na koszulach oraz motywy etno wyszywane koralikami.

Współczesny mężczyzna Givenchy łączy w swoim stylu niezwykle różne inspiracje, jednak nawet nosząc bluzę wyszywaną koralikami czy bardzo obszerny płaszcz, pozostaje męski i nie eksponuje zaburzonej sylwetki. Bardzo chętnie przygarnąłbym całą kolekcję – od pierwszej sylwetki po ostatnią. Stanowi ona jedną z moich ulubionych w tym sezonie.