Pokaz najnowszej męskiej kolekcji Dries Van Noten odbył się tam, gdzie ostatni pokaz damskiej kolekcji projektanta przygotowanej we współpracy z legendarnym Christianem Lacroix. Spytany o mocno sensualny charakter kolekcji odpowiedział, że w jego odczuciu „chodzi o to, by cieszyć się ubraniami, ubierać się tak, by używać swojej mocy seksualnej, by czuć się świetnie”. Celem projektanta było pokazanie, że płcie coraz bardziej się zacierają. Mieliśmy już samców alfa, potem samice alfa, a dziś nieważne kim jesteś – i tak jesteś alfą. Sylwetki skomponowano w pokazie tak, aby męskie zderzało się z kobiecym w bezpośrednim sąsiedztwie. Elementy typowo męskie inspirowane np. strojami zapaśników połączono z damskimi, jak np. sztuczne futra czy kryształy. W kolekcji mnóstwo jest klasycznych elementów męskiej szafy (parka czy długie płaszcze w kratę), a obok nich jedwabne spodnie, szorty czy koszule w hawajskie wzory.

ZOBACZ: Moda męska: Rick Owens na sezon jesień/zima 2020/2021 [GALERIA]

Kolorystyka kolekcji to - jak zawsze u Van Notena - prawdziwa feeria barw: od brązów użytych w marynarkach, płaszczach czy kurtkach w kratę, przez wojskową oliwkę, granat dżinsu, czerń skóry, fiolet, róż aksamitu czy pastele jedwabi, aż po nadruki w zwierzęce desenie w abstrakcyjnej kolorystyce. Wszystkie barwy, faktury i wzory projektant połączył w sposób nieoczywisty, ale zawsze doskonały i inspirujący. Nikt nie ma takiego talentu do miksowania kolorów, wzorów i faktur  jak właśnie Dries Van Noten.

Holenderski projektant ma niewyczerpane pokłady kreatywności. Jego najnowsza kolekcja udowadnia, że łącząc ubrania wyciągnięte ze street-wearu czy mody sportowej, zestawione z elementami kobiecymi, potrafi stworzyć miks idealny. Nic dziwnego, że ma tylu fanów i naśladowców na całym świecie.

CZYTAJ TEŻ: Moda męska: Givenchy na sezon jesień/zima 2020/2021 [GALERIA]