W związku z pandemią i brakiem możliwości organizacji pokazu w pomieszczeniu, na prezentację swojej najnowszej kolekcji projektanci zaprosili dwustu sześćdziesięciu gości wyjątkowo nie do teatru Metropol, w którym dotychczas odbywały się ich prezentacje, ale na teren ogrodów kampusu Uniwersytetu Humanitas. Od 2019 roku dla studentów tej uczelni Dolce&Gabbana fundują stypendia medyczne. Miejsce miało możliwość się odwdzięczyć, stając się doskonałym tłem zarówno architektonicznym, jak i kulturowym dla prezentowanej kolekcji.

Tworząc kolekcję duet współpracował z właścicielami hotelu Parco dei Principi w Sorrento. Celem projektantów było wprowadzenie do kolekcji elementów architektonicznego geniuszu Gio Pontiego. W efekcie powstała kolekcja, którą krytycy uważają za widoczny rozwój w twórczości duetu. Zbudowana wokół odcieni bieli i błękitu, na wzór projektu hotelu (w jego przypadku miały sprawić, że wtopi się w architekturę śródziemnomorską), kolekcja jest czymś, co fani duetu kochają najbardziej, jednak w ciekawszej odsłonie. Bardziej pomysłowej i mniej „wprost”.

Duet słynie z mówienia poprzez swoje kolekcje w prosty, zrozumiały sposób. Odniesienia czy inspiracje są zawsze niezwykle łatwo czytelne, a mężczyzna Dolce&Gabbana zawsze wręcz ocieka seksapilem w obcisłych formach ubrań lub półnago. Tym razem jest nieco inaczej, trudniej, bardziej interesująco.

Wykorzystanie na ubraniach nadruku płytek ceramicznych dało piękny efekt. Równie efektownie prezentuje się ten zabieg na jedwabnych piżamach czy szlafrokach, jak i przeskalowany na swetrach. W kolekcji pojawiło się wiele nowych fasonów i stylizacji, których po duecie byśmy się nie spodziewali.

W przeciwieństwie do innych projektantów, w tym sezonie Dolce&Gabbana nie pokazali wariacji na temat klasycznych i prostych w formie ubrań. Wprost przeciwnie. Kolekcja bogata jest w nowatorskie konstrukcje, zaprojektowane na nowo fasony spodni, kurtek czy marynarek. Stylizacje są jakby nie w stylu D&G – wiele oversize’u, trudne, czasami wręcz niezgrabne sylwetki. Pojawiają się oczywiście też gołe torsy, ale ich przecież nie może zabraknąć w pokazie tej marki.

Czy pandemia i lockdown podziałały na projektantów inspirująco? Z pewnością tak! Od dawna nie pokazali tak ciekawej i „nowej” kolekcji. Bardzo podoba mi się ta nowa odsłona i nie mogę doczekać się kolejnych prezentacji Dolce&Gabbana. Czy możemy oczekiwać kolejnych zaskoczeń po tych, którzy wydawali się jednymi z najbardziej przewidywalnych? Na to wygląda!

ELLE MAN POLECA: Moda męska: Jacquemus na sezon wiosna-lato 2021 [GALERIA]

CZYTAJ: ZAWÓD MODA: Maciej Majzner: Żaden zawód nie pozwalał mi się spełniać tak, jak reżyseria pokazów mody

ZOBACZ: Co z pokazami mody po pandemii?