Kim Jones kolejny już sezon z rzędu wykorzystuje kolory i materiały uznawane dotychczas głównie za kobiecie. Nie można napisać, że jedynie z nimi „eksperymentuje”, bo w gruncie rzeczy robi to z taką łatwością i pewnością siebie, że nie są to bynajmniej jedynie nieśmiałe próby czy zabawa. Kolekcją na sezon jesień-zima 2020/2021 Jones udowadnia, że jest mistrzem mody męskiej. Tkaniny takie jak tafta, kojarząca się z kostiumami teatralnymi, stają się u niego współczesne i minimalistyczne. Modele prezentujący kolekcję wyglądali dzięki nim jakby elegancję i umiejętność noszenia rodowych drogich ubrań arystokracji odziedziczyli w genach.

ZOBACZ: Moda męska: Dries Van Noten na sezon jesień/zima 2020/2021 [GALERIA]

Kolorystyka męskiej kolekcji Diora na jesień i zimę 2020/2021 to odcienie szarości, ze stalowym na czele, błękit, brązy i beże, a także klasyczne elementy w bieli i czerni. Obok nowoczesnych tkanin pojawia się wspomniana już tafta, ale także jedwab, aksamit czy skóra.

Na szczególną uwagę zasługują u Diora dodatki, które stanowią hołd dla projektantki biżuterii Judy Blame. Blame to ikona lat 80., która zasłynęła przerabianiem przypadkowo znalezionych przedmiotów w biżuterię. Była jedną z osób, która w tamtych czasach oficjalnie wspierała środowisko LGBT. Kolekcję biżuterii, zdobiącą najnowszą kolekcję Kima Jones, stworzył Stephen Jones, znany do tej pory głównie z działalności kapeluszniczej.

CZYTAJ TEŻ: Moda męska: Rick Owens na sezon jesień/zima 2020/2021 [GALERIA]

Najnowsza męska kolekcja Diora stanowi kwintesencję nowoczesnej nonszalanckiej elegancji. Nie założy jej facet, który boi się teatralizacji stylizacji, ten, któremu brakuje luzu czy nie akceptuje w swojej szafie damskich elementów. To kolekcja dla wybrańców, którzy stalowy taftowy płaszcz uzupełnią sportowymi elementami i pójdą tak np. do teatru. To także kwintesencja mody tworzonej świadomie. I takiej, która równie świadomie musi być noszona.