Każda sylwetka męskiej kolekcji Berluti stanowi niezwykłą fuzję skrajnie różnych tendencji i elementów, które zostały połączone w taki sposób, że chciałoby się powielać każdy look jeden do jednego. Kupować je w całości i nosić dokładnie tak, jak na wybiegu. Albo miksując ich poszczególne składowe. Z drugiej strony każdy element kolekcji jest tak mocny sam w sobie, że nawet uzupełniony o całkowicie bazowe dodatki sprawi, że obok takiej męskiej stylizacji nie da się przejść obojętnie.

ZOBACZ: Moda męska: Hermès na sezon jesień/zima 2020/2021 [GALERIA]

W kolekcji marki na jesień i zimę 2020/2021 królują oversizowe dwurzędowe garnitury i płaszcze niemal do kostek. Do tego sportowe kurtki, skóry, patynowane kożuchy, kolorowe sztuczne futra i swetry czy wzorzyste koszule. Kris Van Assche zaproponował w niej zarówno propozycje casualowe, jak i idealne na to, aby skraść show na największej nawet światowej imprezie. Niemal wszystkie sylwetki uzupełnione zostały golfami w odcieniach skrajnie różnych od reszty stylizacji.

Co ciekawe, na wybiegu obok modeli pojawiły się także modelki, które nosiły męskie sylwetki dopasowane do swoich sylwetek. W efekcie powstały niezwykle kobiece looki całkowicie zbudowane z męskich form ubrań. Stylistyka męska miesza się z kobiecą. Nie po raz pierwszy w Paryżu i nie po raz pierwszy na tym fashion weeku. Nikt chyba nie ma już wątpliwości, że tak właśnie będzie wyglądała przyszłość mody.

CZYTAJ TEŻ: Paris Fashion Week jesień/zima 2020-2021: najlepsze męskie stylizacje mody ulicznej

Kolorystyka kolekcji Berluti to, mówiąc w skrócie, po prostu… kolory, mnóstwo kolorów: intensywnych, mocnych, neonowych. Zestawiane zostały na zasadzie przeciwieństw, zabawy i zupełnie nowych relacji między nimi. Wszystko spina się jednak w zaskakująco spójną całość. Obok tych wyrazistych barw pojawiły się też odcienie beżu, brązu czy szarości. W tej kolekcji nie ma jednak mowy o nudzie, ponieważ tu zestawiono je np. z limonką, fioletem, różem czy zielenią. Zauważalnymi akcentami pokazu były skórzane total looki w czerni, bordo, granacie i brązie. Spatynowanie skóry w tak minimalistycznych stylizacjach dało niezwykły efekt. Wzorów nie zostało w kolekcji użytych wiele i pojawiają się one prawie wyłącznie na ubraniach w kolorach ziemi. Pojawia się beżowa i szara krata, kurza stopka, plecionka. Mocnym elementem były płaszcze i buty z krowiej skóry zafarbowanej na czerwono.

ELLE MAN POLECA: Moda męska: Dior na sezon jesień/zima 2020/2021 [GALERIA]

U Berluti nie sposób nie zwrócić uwagi na dodatki takie jak multikolorowe sportowe buty, kolorowe skórzane rękawiczki czy nowoczesne okulary oraz designerskie torby i nowość w ofercie marki – twarde akcesoria i walizki, wykonane przez brytyjską firmę bagażową Globe-Trotter.

Kris Van Assche w rozmowie z vogue.com już po pokazie powiedział: „Dla mnie każdy look z pokazu jest jak metafora, symbol nowego mężczyzny Berluti, który komfortowo czuje się zarówno w tenisówkach, jak i w ubraniach rodowych”. I to właśnie kwintesencja kolekcji na sezon jesień/zima 2020/2021. Oparta na bazie przeszłości, często taka, jaką widzieliśmy w szafach naszych dziadków, jednak podana w nowoczesnej, kolorowej, oversizowej formie, uzupełnionej o sportowe buty i walizkę przypominającą stary kufer. Kolekcja doskonała.

Zdjęcia z pokazu marki Berluti na sezon jesień/zima 2020/2021 znajdziesz w naszej GALERII>>>