Działalność serwisów crowdfundingowych to ciekawe zjawisko. Z jednej strony trafia tam masa słabych (a często wręcz głupich) koncepcji, ale z drugiej naprawdę dobry i przy tym efektowny pomysł może pomóc zgromadzić naprawdę pokaźne fundusze. Tak stało się w przypadku kampanii na Kickstarterze zorganizowanej przez założoną w Toronto firmę Liiton. Firma planowała zebrać 10 tysięcy dolarów, a obecnie ma na koncie już niemal 170 tysięcy – i to na ponad miesiąc przed planowanym zakończeniem zbiórki.

Przedmiotem, który tak bardzo przypadł do gustu ludziom (a konkretnie – ponad 2 tysiącom ludzi, którzy zdecydowali się wesprzeć projekt swoimi wpłatami) są szklanki do whisky. Ktoś mógłby powiedzieć, że w tym segmencie raczej trudno o innowacje, ale byłoby to błędne stwierdzenie. Pomysł Liiton jest następujący: w każdej z ich szklanek znajduje się miniaturowy wierzchołek Mount Everestu (gwoli ścisłości – w skali 1:230000), który oprócz funkcji typowo estetycznej pełni też rolę skali. Pojedyncza, podwójna i potrójna porcja whisky (1,5, 3 i 4,5 uncji, czyli około 44, 88 i 176 mililitrów) sięga odpowiednio wysokości obozu bazowego, średniego oraz samego szczytu. Co ciekawe, szklanki zostały też wyposażone w system o nazwie Chill Charge – po przechowywaniu ich w lodówce i nalaniu do nich whisky są w stanie schłodzić trunek do odpowiedniej temperatury w czasie niecałych 20 sekund, nie powodując jego rozcieńczenia.

Jak to często bywa w przypadku produktów oferowanych na serwisach crowdfundingowych, szklanki można kupić w kilku wariantach cenowych. Najtańszy zestaw, w skład którego wchodzą cztery z nich, został wyceniony na 49 dolarów. Najdroższy natomiast (z sześcioma szklankami, karafką, skórzanymi podkładkami i kilkoma innymi gadżetami) kosztuje 299 dolarów. Dobra rzecz dla miłośnika whisky.