Uroczystość pogrzebowa legendy Los Angeles Lakers była jednym z tych wydarzeń, które niezwykle wzruszają. Bo ciężko nie poczuć emocji w chwili, gdy żona tragicznie zmarłego koszykarza, Vanessa, wygłasza takie słowa: „Mieliśmy nadzieję zestarzeć się jak w filmie. Dwóch niedoskonałych ludzi tworzyło doskonały związek i rodzinę. Rozmawialiśmy jakimi będziemy dziadkami, dla potomków naszych dzieci”.

Wśród osób przemawiających na ceremonii mającej miejsce w Staples Center nie mogło zabraknąć rzecz jasna byłych i aktualnych koszykarzy. Pojawili się m.in. Kareem Abdul-Jabbar, Magic Johnson, Bill Russell oraz Michael Jordan. Legenda Chicago Bulls w niezwykłym wzruszeniem mówiła o swoim tragicznie zmarłym przyjacielu. – Kiedy zginął Kobe, jakaś część mnie też umarła – powiedział Jordan.

Jordan wspomniał, że pomimo tego, że na boiskach NBA byli rywalami, to dość szybko nawiązali więź. „Może zaskoczy to ludzi, ale byliśmy bardzo bliskimi przyjaciółmi. Wszyscy zawsze chcieli rozmawiać o porównaniach między nami. Chciałem tylko porozmawiać o Kobe” – oznajmił.

ZOBACZ TEŻ: Kobe Bryant – 7 faktów z życia legendy NBA, które musisz znać

Jordan dodał, że Bryant przychodził do niego po radę podczas swojej kariery. – Na początku było to irytujące. Ale potem przerodziło się to w pewną pasję. Ten dzieciak miał zadziwiającą pasję. Kiedy go poznałem, chciałem być najlepszym starszym bratem, jakim mogłem być – powiedział.

Były koszykarz wywołał też ogólne rozbawienie po tym, jak nawiązał do pewnej rzeczy, która jest fenomenem w Internecie. – Teraz Kobe ma mnie. Znowu będę musiał oglądać memy, na których płaczę. Obiecałem żonie, że nie dopuszczę do tego, bo nie chciałem ich oglądać przez kolejne trzy, cztery lata – przyznał Jordan. Poniżej możecie zobaczyć przemówienie Jordana:

Przypomnijmy, że Kobe Bryant zmarł 26 stycznia tego roku w katastrofie helikoptera. Wraz z nim śmierć poniosło osiem innych osób, w tym jego 13-letnia córka, Gianna.