Nie ma bardziej szczerej miłości niż miłość do jedzenia. Ten cytat Georga Bernarda Shawa to moja mantra życiowa. A przy okazji święta miłości sprawdza się podwójnie, bo i miłość i jedzenie są tu głównymi bohaterami. Szaleństwo czerwonych serduszek, biżuteryjnych drobiazgów, najdłuższych róż wręczanych przy tej okazji kobietom to niekończący się rytuał, ale jednocześnie jedynie preludium do uroczystej, mniejszej lub bardziej wystawnej, kolacji. Panowie wspinają się tego dnia na szczyty swoich możliwości. Ci „zapracowani” (ekhm) załatwiają ten temat rezerwacją w dobrej restauracji. Ci bardziej samodzielni i kreatywni próbują być Gordonem Ramsayem w domowej kuchni. I oba te rozwiązania cenię, respektuję i polecam.

Jako restauratorzy również mamy pole do popisu projektując specjalne menu na walentynkowy wieczór, które obowiązkowo musi być przesycone afrodyzjakami i okraszone bąbelkowym trunkiem. W kacie znajdziecie tego dnia smaki miłości w różnym wydaniu. Od ostryg, które możemy po prostu otworzyć i podać z cytryną nawet w domu, po specjalne desery z jadalnym złotem. To w dniu zakochanych staramy się szaleńczo sprostać zadaniu, niemal jak patron owego dnia - święty Walenty (i tu uwagi, bo nie wszyscy wiedzą, że w oryginale był on opiekunem chorych psychicznie). Niemal w każdym gastronomicznym przybytku dostępna jest tego dnia specjalna oferta, która ma wyręczyć mężczyzn i ułatwić im życie.

ZOBACZ: Gdzie iść na Walentynki? Najlepsze knajpy na dzień zakochanych 

Zauważyłem, że ostatnio modna w menu dla zakochanych jest kaczka, owoce morza i pasty. Ale nie są to tradycyjnie przygotowane dania. Kaczka jest często confit (bo delikatniejsza w smaku), ośmiornica tylko lekko grillowana i podana w hiszpańskim stylu z wędzona papryką a pasta koniecznie z homarem lub krabem (afrodyzjaki!). Bardzo mnie cieszy, że szukamy nieoczywistych smaków i również tego dnia eksperymentujemy. Panie coraz częściej wybierają na przystawkę foie gras (a więc gęsią wątróbkę), nie boją się wziąć dużego steka w stylu tomahawk z ukochanym do podziału i delektować się smakiem krwistego mięsa. Takie dania możemy z łatwością przygotować w domu, wystarczy dobrej jakości produkt. Rozpoczynając od amouse bouche, którym mogą być ostrygi lub smażone przegrzebki (smażymy minutę i podajemy w czystych muszlach - będzie efekt!) po przystawkę, którą może być mój ulubiony surowy tuńczyk podany z chrzanem wasabi i sałatka z rzepy (polecam sklepy z orientalnymi produktami); poprzez danie główne takie być pasta w stylu vege z ulubionymi krewetkami (jako dodatek polecam chorizo, które zaostrzy smak), a nawet placki ziemniaczane (zetrzyjmy je na grubych oczkach i nie wrzucajmy do nich za dużo mąki) podane z kawiorem (jedna mała puszka w roku to niezbyt duży wydatek); kończąc na deserze, w przypadku którego niemal zawsze sprawdza się czekolada (możemy podkręcić smak ostrą papryką lub podać ją z lodami o smaku słonego karmelu).

CZYTAJ TEŻ: Walentynki 2020: co ugotować, żeby ona szalała za tobą jeszcze bardziej?

Brzmi drogo? Skomplikowanie? Zbyt pracochłonnie? Zbyt nowatorsko? Tę cenę w TEN dzień warto jednak zapłacić. ONA na pewno doceni wasze starania. Mężczyzna krzątający się po kuchni to wzruszający obrazek łamiący serca wszystkim, nie tylko kobietom. Uwierzcie mi, wiem coś o tym. A jeśli nie wszystko wyjdzie tak, jakbyście sobie wymarzyli, zawsze możecie podać naleśniki z wzorem serca wymalowanym ulubioną konfiturą. Albo sosem. Naleśniki oczywiście podajemy na śniadanie, 15 lutego, wspominając poprzedni pyszny (i romantyczny!) wieczór.

Trzymam kciuki i wierzę w was Panowie. I Panie. Udanego i smacznego świętowania. I żeby było co wspominać. Nie tylko 15 lutego!

---------

Robert Sowa - kucharz, restaurator i autorytet w dziedzinie sztuki kulinarnej. Kreator menu największych wydarzeń kulturalno-kulinarnych w Polsce. Znany z programów telewizyjnych i audycji radiowych propagator kuchni polskiej w nowej odsłonie. Właściciel "N31 restaurant&bar" mieszczącej się przy ulicy Nowogrodzkiej 31 oraz „Fork Restaurant” ul. Wspólna 35 w Warszawie. Autor książek kulinarnych m.in „Uczta. Z restauracji wprost na Twój stół”, „Krok po kroku z Robertem Sową”, "Cztery pory roku", "Życie kocha jeść", "Esencja smaku", współautor „Księgi Szefów Kuchni”. Ambasador i doradca kulinarny marki Prymat, prowadzący program „Doradca Smaku” na antenie telewizji TVN. Laureat wielu nagród m.in Szef Roku 2017, Oskar kulinarny, Hermes, Profesjonalista Roku, Gentleman Roku, wyróżniony Złotym Medalem Polskiego Klubu Biznesu. Pozytywny pracoholik, bo kocha gotować i …jeść.