W moje ręce trafił samochód, który za sprawą swojego designu od razu rzuca się w oczy. Moim zdaniem Mazda 3 jest dziełem sztuki użytkowej, perłą sztuki projektowania i majstersztykiem technologii. Na tym mógłbym zakończyć swój dzisiejszy artykuł, ale wydaje mi się, że należy się wam kilka zdań, w których postaram się obronić swoje tezy. 

Zawsze pod prąd

Mazda w swojej 100-letniej historii nie raz pokazała, że ma własna wizję samochodu i konsekwentnie tej wizji broni. Mało kto pamięta niesamowity projekt o nazwie RX-500, który był wizją wyścigowego bolidu z lat 70-tych ubiegłego wieku. Mazda zastosowała w nim silnik Wankla (silnik rotacyjny z jednym wirującym tłokiem), który z pojemności niecałego litra osiągał moc 247 KM! Wszystko to bez kompresorów, turbosprężarki i innych wspomagaczy. Silnik rotacyjny jest niezwykle wydajny, ale ma też swoje wady, z których największą jest problem ze szczelnością. Mówi się nawet, że jeśli silnik Wankla nie puszcza oleju, to z pewnością jest już suchy.

Ale Mazda postanowiła doprowadzić projekt do perfekcji, a na drogi wyjechały sportowe modele RX-7 oraz RX-8 napędzane silnikiem rotacyjnym. Co jest wyjątkowego w Mazdzie 3? Przecież jest klasycznym kompaktem napędzanym klasycznym silnikiem spalinowym. To właśnie jest wyjątkowe w tym niewielkim Japończyku, bo gdy inni producenci stosują wysilone jednostki o małych pojemnościach, często trzycylindrowe i zawsze turbodoładowane, Mazda tkwi przy swoim i napędza model kompaktowy zwyczajnym dwulitrowym, wolnossącym benzyniakiem. 

No dobrze, może się troszkę zagalopowałem z tym „zwyczajnym”. To dopracowana do granic jednostka napędowa, która jak się okazuje nie ma problemu z normami emisji spalin. Od 2020 roku za przekroczenie o każdy gram CO2 powyżej limitu producent, a więc i klient zapłacić musi 100 dolarów amerykańskich kary. By silnik Mazdy spełniał te normy z zapasem, wystarczyło dodać do niego malutki silnik elektryczny wspomagający start, a dodatkowy akumulator magazynuje energię odzyskaną z hamowania, by zasilić prądem urządzenia pokładowe. To tak zwana miękka hybryda, w której moc silnika spalinowego 122 KM wzrosła do 150 KM. To jednak nie wszystko, bo Mazda opracowała silnik o nazwie Skyactiv-X, który łączy w sobie cechy jednostki benzynowej i wysokoprężnej. Pojemność tego agregatu? A jakże – 2 litry! I wyobraźcie sobie wolnossące 2 litry, które zużywają niecałe 5 litrów benzyny na każde 100 kilometrów. W mieście. 

Projektuj jak Samuraj

Napisałem, że Mazda 3 jest dziełem sztuki użytkowej. No sami spójrzcie na te kształty. Gdyby Mazda była kobietą, z pewnością zabiegałbym o jej względy. Jest po prostu piękna, powabna i seksowna. Najczęściej spotkać ją można w niesamowitej czerwieni Soul Red Crystal. Kolor powstał w procesie TAKUMINURI, który jest specjalną technologią lakierowania. Ta „Lady in Red” hipnotyzuje swym blaskiem i głębią. Wielowarstwowy lakier największe wrażenie robi naturalnie w słońcu, ale i w cieniu nie pozostaje niezauważony.

Japończycy kierują się w życiu zasadami, które zawsze czerpią z tradycji i kultury, a w szczególności nawiązują do więzi człowieka z naturą. Mazda 3 czerpie z filozofii KODO, czyli Duszy Ruchu. Projektanci auta wierzą, że delikatne ruchy dłoni podczas rzeźbienia nadają przedmiotom duszę. Coś w tym jest, bo mógłbym patrzeć na Mazdę godzinami i wciąż wyszukiwać kolejne linie i obłości tworzące tę spektakularną całość. Zdaję sobie sprawę, że mieszkając w dużym mieście łatwo traficie na samochód, który wygląda dokładnie tak, jak wasz. Co robią właściciele samochodów, by wyróżnić się odrobinę z tłumu? Przyciemniają szyby, wymieniają felgi na bardziej wyraziste, czasem naklejają śmieszne naklejki, a nawet zmieniają kolor lakieru poddając auto zabiegowi wrappingu.

Wyróżnij się z klasą

Mazda zdaje sobie sprawę z tego, że mając ofercie tak spektakularne lakiery jak Soul Red Crystal i Machine Grey, nie łatwo będzie spersonalizować konkretny egzemplarz w taki sposób, by był jedyny i indywidualny. Rynek tuningowy jest ogromny, ale sztuką jest stworzyć zestaw, który będzie po prostu smaczny. W ofercie producenta z Hiroszimy znajdziecie fabryczny zestaw spojlerów i dyfuzorów, które sprawią, że wasze auto będzie niepowtarzalne. Oferta ta obejmuje nakładki progowe, spojler przedniego zderzaka, tylną lotkę nad szybę i dyfuzor kierujący powietrze spod samochodu daleko w tył, by nie powodować turbulencji. Spojlery nie są przesadnie duże i jest w nich smaku niż ostentacyjności. Nie zdziwię się, jeśli za kierownicą tak przyprawionego auta zobaczę kierowcę w kwiecie wieku.

Dla młodszych producent przygotował wisienkę na trocie, którą jest sportowy układ wydechowy marki Sebring. Produkt znanego austriackiego tunera słychać, ale dźwięk nie jest natarczywy i praktycznie niesłyszalny w dobrze wyciszonym wnętrzu Mazdy 3. Testowany przeze mnie egzemplarz wyjątkowo nie był kolorze czerwonym, ani szarym, a srebrnym. Lakier Sonic Silver świetnie kontrastował z dodatkami w kolorze fortepianowej czerni i pokazał, że w ofercie marki znaleźć można również inne wariacje kolorystyczne.

Mam nadzieję, że w tym miejscu bardziej zgadzacie się z moimi początkowymi tezami o dziełach sztuki i perłach designu. To naprawdę trudne iść pod prąd i tworzyć samochody inne niż wszystkie. W coraz trudniejszych czasach i postępujących zmianach klimatycznych Mazda pokazuje, że można wciąż mądrze i po swojemu produkować samochody nie tylko ekologiczne i nowoczesne, ale również posiadające swój styl i duszę.

CZYTAJ TEŻ: Porsche Panamera Turbo S e-hybrid Sport Turismo – luksusowa limuzyna i okręt flagowy Gwiezdnej Floty w jednym

ZOBACZ: AUTA Z DUSZĄ: Jaguar, czyli symbol klasy i elegancji [ZDJĘCIA]

ELLE MAN POLECA: „Projekt samochodu jest jak obraz – nigdy nie jest skończony” - wywiad z Jackiem Frohlichem, szefem działu projektantów marki BMW