Maserati Levante - jak jeździ

Bardzo często największym zastrzeżeniem do samochodów z klasy SUV jest prowadzenie. Przez ich wielkie gabaryty, maszyny te przechylają się na zakrętach, a to negatywnie wpływa na bezpieczeństwo i komfort podróżowania. W Maserati Levante jest zupełnie inaczej. Samochód nadal jest niesamowicie wygodny, ale dzięki dopracowanemu zawieszeniu, odczucie „bujania” tam nie występuje. W dowolnym momencie możemy usztywnić zawieszenie jeszcze bardziej, ale radziłbym to robić tylko wtedy, kiedy chcemy sobie trochę poszaleć.

Pod maską znajdziemy 3.0 litrowy silnik V6 o mocy 350 koni. Mocy jest wystarczająco dużo, aby w 6 sekund rozpędzić się do „setki”. Jak na auto, które waży niewiele ponad 2 tony, to całkiem niezły wynik. Jednak najlepszy w tym silniku jest dźwięk. Przepiękna melodia, którą słyszymy z czterech końcówek układu wydechowego przy każdej prędkości. Nawet lekkie muśnięcie gazu, powoduje subtelne bulgotanie V6. Muzyka dla uszu!

Prowadzenie Levante to czysta przyjemność. Układ kierowniczy jest precyzyjny, a 8-biegowa skrzynia biegów fenomenalna. Idealnie dobiera biegi, a kiedy mocniej przyciśniemy pedał gazu, redukuję bieg w mgnieniu oka. Podczas jazdy po szybkich zakrętach, wcale nie czuje żeby się jechało dużym i ciężkim SUV-em. Levante zmienia się wtedy w sportowy samochód, który daje nam mega dużo frajdy z jazdy.

Przy silniku V6 najtrudniejszym tematem jest zawsze spalanie. Maserati Levante to nie jest oszczędne auto. Osiemdziesięciolitrowy bak schodzi w mgnieniu oka, nawet przy bardzo spokojniej jeździe. W zasadzie nie da się zejść poniżej 15 litrów na 100 kilometrów. Z drugiej strony, osoba, która sobie takie auto kupuje, koszty paliwa ma wkalkulowane. Silnik jest fantastyczny, więc nie będziecie żałowali ani jednej wlanej tam kropli benzyny.

Maserati Levante - design

Maserati zawsze robiło piękne auta, więc przed pokazaniem pierwszych zdjęć Levante pojawiały się w sieci obawy, czy stworzenie eleganckiego SUVa nie jest zadaniem za trudnym nawet dla włoskich inżynierów. Wątpliwości te szybko zostały rozwiane, bo Maserati Levante to piękna maszyna. Nieważne, z której strony się na niego spojrzy, zawsze będzie wyglądał olśniewająco. Charakterytyczne elementy dla tej włoskiej marki, takie jak wloty powietrza nad przednimi błotnikami, pokazują, że Levante nawiązuje do najlepszych modeli Maserati.

Testowane przez nas Levante było pomalowane pięknym, matowym lakierem w kolorze grafitowym. Największe wrażenie robił nocą, ponieważ w lakierze były ukryte drobinki, które przy nocnym świetle ślicznie się mieniły. Trudno zrobić zdjęcia pokazujące całe jego piękno, ale uwierzcie na słowo, jest przepiękny.

Przód robi piorunujące wrażenie. Samochód wygląda jakby był za każdym razem gotowy do walki o pierwsze miejsce w wyścigu spod świateł. Wielki matowy grill, z trójzębem na środku, świadczy o wielkości i potędze Levante. Wloty powietrza, które odpowiadają za aerodynamikę i chłodzenie hamulców, tworzą wyścigowy charakter.

Auto z zewnątrz musi się dobrze prezentować, dla kierowcy najważniejsze jest wnętrze auta, bo tam spędza większość czasu. W Levante środek nie jest już tak dopracowany. Jeżeli chodzi o fotele i tapicerkę, to nie mogę się do niczego przyczepić. Jest piękna i bardzo komfortowa, a znaczek Maserati na zagłówkach dodaje dużo włoskiego sznytu. Niedosyt mam co do deski rozdzielczej i kokpitu. Plastik, który został tu wykorzystany jest bardzo średniej jakości i przy otwieraniu małego schowka, w środkowej części, bardzo skrzypiał. Przyciski do obsługi klimatyzacji wyglądają na tanie i nie przystające do samochodu tej klasy. Bardzo podobał mi się drążek skrzyni biegów i wszystkie guziki do obsługi trybów jazdy i ustawień samochodu. Przy każdym wciśnięciu, czujesz że samochód zmienia swój charakter.

System multimedialny też jest do poprawy. W testowanym modelu był on bardzo nieczytelny i wolny w obsłudze. Na całe szczęście, w hybrydowych wersjach, będzie już instalowane oprogramowanie od Maserati, z którego miałem przyjemność korzystać w Maserati MC20 i było świetne. Ta zmiana jest naprawdę potrzebna, bo aktualnie naprawdę ciężko się korzysta z multimediów w Levante. Proste sprawdzenie temperatury na zewnątrz, wymaga wejścia w główne menu i wybrania odpowiedniej opcji. Zdecydowanie zbyt długi proces, zwłaszcza jeżeli prowadzisz auto.

Wykończenie deski rozdzielczej skórą bardzo mi się to podobało. Całość uzupełniał analogowy zegar na samym środku. Razem z analogowym prędkościomierzem i obrotomierzem wprowadzały przyjemny, oldschoolowy klimat. Wyjątkowe manetki do zmiany biegów przy kierownicy działają jak w rasowym aucie sportowym. Nie kręcą się razem z kierownicą, tylko są ciągle w tym samym miejscu, co o wiele bardziej ułatwia nam zmianę biegów podczas pokonywania zakrętów. Są duże i aluminiowe i przy każdej zmianie biegów czujemy jedność z autem. I ten dźwięk, który wydobywa się z wydechów podczas redukcji biegu. Coś pięknego. Cieszy mnie to, ze Maserati nie idzie drogą w pełni dotykowych ekranów, tylko zostawia coś dla swoich najbardziej tradycjonalnych klientów.

Maserati Levante - podsumowanie

Maserati Levante jest na pewno samochodem bardzo udanym, który całą markę wniósł na inny poziom. Inżynierom udało się połączyć włoski charakter marki z praktycznością i wygodą, które cechują SUVy. Dodatkowo, udało się wplątać cząstkę sportową, o czym świadczą znakomite właściwości jezdne.

Poza multimediami i wykończeniem niektórych elementów, naprawdę ciężko jest się do czegoś przeczepić. Maserati Levante jest autem kompletnym. Nadaje się do codziennej jazdy, a na dalekie wyjazdy jest po prostu idealny. Dla osób, które kochają włoską motoryzację i szukały czegoś praktycznego jednocześnie, Maserati Levante będzie znakomitym wyborem.