Gdyby ktoś nie pamiętał – mister Murray zaprojektował słynnego McLarena F1. Dlatego jego Motiv, choć nie jest przeznaczony do szybkiej jazdy po torze, może pochwalić się wieloma rozwiązaniami wykorzystywanymi w sporcie motorowym. Na przykład ramą z rur, do której mocuje się panele poszycia z kompozytów. Podłogę auta, które w założeniu ma być autonomiczne i będzie poruszać się także bez udziału kierowcy, usztywnia panel z bateriami. Żeby całość była maksymalnie lekka, Murray zastosował „odchudzony” układ kierowniczy (typu drive by wire, czyli z użyciem elektrycznych sterowników) oraz aluminiowe podwozie, zaś serce auta – silnik elektryczny o mocy 20 kW – ma niewielkie rozmiary i niską masę. Całość, oczywiście bez baterii, waży tylko 450 kg.

ZOBACZ: Niesamowita kolekcja rzadkich supersamochdów trafi na aukcję

Co ciekawe, Motiv jest wielkości smarta, ale to bardzo bezpieczne auto. Projektant twierdzi, że bez problemu przejdzie najbardziej drobiazgowe testy zderzeniowe. Auto jest jednoosobowe, ma specyficzne drzwi (unoszone do góry niczym skrzydło ptaka, żeby wsiadało się wygodnie, a w razie deszczu chroniły niczym... parasol). Ma dość dyskusyjną sylwetkę. Co to znaczy? Obiektywnie patrząc można stwierdzić, że nie musi się podobać każdemu. I raczej nie będzie. Z drugiej strony Motiv jest bardzo funkcjonalny i ma ogromną pojemność kabiny, która wynosi 1100 litrów. To oznacza, że do środka zmieści się kierowca każdego wzrostu, także ten korzystający z wózka inwalidzkiego.

CZYTAJ TEŻ: Czinger 21C, czyli samochód z drukarki 3D

Motiv ma występować także w wersji dostawczej, a jego zasięg to 100 km. Teoretycznie to niedużo, bo istniejące już, konkurencyjne auta elektryczne przejadą dalej. Tak, to prawda, warto jednak pamiętać, że projektantowi przyświecała nieco inna filozofia. Gordon Murray założył, że każde parkowanie można wykorzystać na doładowanie baterii. Wystarczy godzina, żeby uzyskać 80 % pełnej mocy.

Kiedy pojawi się pierwszy jeżdżący prototyp? Na ulice ma wyjechać już wkrótce! Oby starczyło nam do tej pory motoryzacyjnej ciekawości.