Do Magdaleny Schejbal przylgnęła łatka osoby trudnej we współpracy, nawet konfliktowej. Dlaczego tak się stało? Jak sama to ocenia?

 - Czasem się nad tym zastanawiam, bo zdążyłam poczytać o sobie różne dziwne rzeczy. Jestem osobą, która ma swoje zdanie, jest konkretna, nie idzie utartymi ścieżkami. Wybieram trudniejsze drogi, ale dla mnie ciekawsze i bardziej inspirujące, może nie idę też z nurtem. Nie wiem, skąd to się bierze, ale jakoś specjalnie już mnie to nie rusza. Wolę trzymać na dystans media i nie wpuszczać ich do swojego prywatnego życia. Może dlatego jestem uważana za outsidera, za osobę nieprzysiadalną. Chociaż wbrew wszystkiemu wydaje mi się, że jestem jak najbardziej przysiadalna – odpowiada aktorka.

Magdalena Schejbal  - niechcący aktorka

Można powiedzieć, że Magdalena Schejbal swoją dzisiejszą pewność siebie wykuwała stopniowo, czasem w ogniu walki. Była nieśmiałym dzieckiem z rodziny aktorskiej, jeszcze w latach 90. przypadkiem trafiła do telewizyjnego programu dla młodzieży „Truskawkowe studio”. Już wtedy była rozpoznawana i popularna, chociaż właściwie tylko we Wrocławiu, skąd pochodzi. Później miała inne pomysły na życie niż show-biznes, a aktorką została trochę przez przypadek. Zaczęła od roli w filmie, dostała za nią nawet nagrodę w Gdyni, ale okazało się, że wiele z tego nie wynika. Następnie zagrała w serialu, przez co później, starając się dostać do teatru, walczyła z opinią „aktorki serialowej”. Nie zrażała się niepowodzeniami, wiedziała już, że chce zostać w tym zawodzie:

Okazało się, że jestem w tym wręcz dobra, dobrze się w tym czuję i aktorstwo to jest to. Ale z drugiej strony nigdy nie miałam szansy zobaczyć, czy ja umiem robić coś innego. Weszłam w zawód trochę niechcący. Mam przez to poczucie, że przez te 20 lat pracy trochę rzeczy działo się poza mną.

Magdalena Schejbal - nowy etap

W światku aktorskim Magdalena Schejbal wyróżnia fakt, że ma rodzinę. – Ja w teatrze jestem właściwie jedyna, która ma dwójkę dzieci, już właściwie odchowanych – podkreśla aktorka.

Od niedawna jest również restauratorką, choć miejsce, które otworzyła w Zakopanem, nazywa „domem kultury”. Z aktorstwa ani myśli rezygnować, podkreśla, że jest gotowa pracować na 200%, ale szuka też dla siebie nowych dróg i odkrywa przy okazji nową siebie.

- Pełnię w życiu dużo różnych funkcji. Jestem mamą, aktorką, a ostatnio też szefową, czasem też zmywam, piorę, prasuję, gotuję. Łączenie tych rzeczy dobrze mi wychodzi, o czym dowiedziałam się stosunkowo niedawno – mówi Magdalena Schejbal.

Biznes traktuje raczej jako wyzwanie niż ryzyko. Po tym, jak mówi o swoim nowym przedsięwzięciu, widać, że czuje się w tym dobrze. – Ja po prostu mam poukładane w głowie. Jestem trochę wariatką, co sobie bardzo cenię, ale jak przychodzi co do czego, to wiem, co należy zrobić – podkreśla.

Magdalena Schejbal o akcji #MeToo w Polsce

W obszernym wywiadzie w programie „Z tymi co się znają” u Marcina Prokopa porusza też kwestię pozycji zawodowej kobiet-aktorek. W jej oczach nie jest to wesoły obraz. – Niestety jest tak, że kobiety spotykają się z sytuacją mobbingu i molestowania, niekoniecznie seksualnego, ale też psychicznego, zawodowego. Jesteśmy traktowane w pracy z dużo mniejszą estymą niż koledzy – przekonuje Magdalena Schejbal.

Magdalena Schejbal w rozmowie z Marcinem Prokopem mówi też dużo o akcji #MeToo w Polsce i jej konsekwencjach, w tym o tym, jak wyglądały propozycje, które jej składano i jak na nie reagowała. Opowiada również o tym, jak zachowują się nadambitni rodzice na planie talent show, bardzo emocjonalnie podsumowuje proces, który toczyła z producentami serialu „Szpilki na Giewoncie”. Wspomina także, czego oczekują od niej jej wielbiciele. To okazja, żeby zobaczyć Magdalenę Schejbal w nowej roli, choć nie serialowej, filmowej czy teatralnej, lecz życiowej.

Cały wywiad Marcina Prokopa z Magdaleną Schejbal w programie „Z tymi, co się znają” obejrzysz poniżej: