Z Twoich książek wyłania się dramatyczny obraz Grenlandii – zimny świat, zimne serca, smutek i przygnębienie. Mroczne sekrety i straszne tajemnice. To prawdzi- wy obraz wyspy czy literacki pomysł?

Wiesz, Grenlandia jest dziwnym miejscem. Niepodobnym do żadnego innego. Otacza cię piękna, ale jednocześnie śmiertelnie niebezpieczna arktyczna przyroda tej olbrzymiej, ale niemal bezludnej wyspy. Wiele osad liczy sobie mniej niż setkę mieszkańców. W dodatku przemieszczanie się między nimi zawsze jest trudne i spora część ludności jest źle wykształcona. Ten kontekst pozwala pojąć przyczyny ciemnych stron tej społeczności. Więc tak – to prawda, nie- mal co trzecia dziewczynka przeżyła gwałt, zanim miała 15 lat. Większość kobiet doświadcza przemocy domowej i to właśnie Grenlandia ma najwyższy współczynnik samobójstw. Trudne życie w pięknych dekoracjach. Trochę jak Narnia, ale mamy inne zasady. Nowa powieść, „Zimny strach”, to opowieść o uwięzionych dzieciach, człowieku opętanym przez demony, zaginionym chińskim geologu, tajemniczych eksperymentach armii.

Twoje książki są tłumaczone na 18 języków, to oznacza, że stałeś się ambasadorem Grenlandii. Myślisz, że ludzie polubią tę krainę po Twoich opowieściach?

W tym momencie ukazują się już w 19 językach, od Islandii i Norwegii po Australię iNową Zelandię, więc tak, po topniejącej czapie lodowej i niedźwiedziach polarnych moje książki są prawdopodobnie najbardziej widocznym grenlandzkim produktem ostatnich lat. Komuś może się wydawać, że te powieści mogą odstraszyć turystów i podróżników. Jestem jednak przekonany, że czytelnicy czerpią więcej przyjemności z opisów arktycznej przyrody i naszego stylu życia niż strachu z opowieści o mrocznych stronach Grenlandii.

ELLE Man to pismo z modowym DNA, więc zapytam Cię czy wy, faceci z Arktyki, na co dzień naprawdę nosicie focze skóry?

Nie ma co kryć, focze skóry nadają ton gren- landzkiej modzie, ale jednak tej kobiecej. Mężczyźni lubią inne skóry. Moja była żona miała pięć par wysokich butów i pięć torebek z foczej skóry, a do tego długą kurtkę, rękawice i nauszniki. Ma to uzasadnienie w historii. Ja mam jedynie piłkę z foczej skóry. Włosem na zewnątrz. Nawet nie wiem, skąd się wzięła. Mam też kieł narwala. Takie kły mają po 2,2 metra długości i to jest coś dla facetów. Wyobraź sobie, co musi czuć wróżka zębuszka, jeśli taki znajdzie.