Gdyby spojrzeć chociażby na świat filmu, to bez problemu odnajdziemy łysych aktorów, którzy są uznawali zarówno za twardzieli, jak i osoby o dużej wartości komercyjnej. Jako pierwszy na myśl przychodzi Dwayne „The Rock” Johnson, który regularnie pojawia się w filmach osiągających dobre wyniki w box office. Jest przecież też Jason Statham, kolejna duża gwiazda kina akcji, czy Patrick Stewart, znany m.in. z franczyzy X-Menów czy roli kapitana Jeana-Luca Picarda z „Star Treka”.

Do tej listy trzeba dorzucić również Bruce’a Willisa, choć ten nie jest już tak rozchwytywany jak kiedyś. Z kolei wśród sportowców mamy m.in. Zinedine’a Zidane’a, znakomitego piłkarza i trenera w jednym. A przy tym człowieka o dość zadziornym temperamencie, co potwierdza finał mundialu z 2006 roku.

Twardy wizerunek powyższych mężczyzn nie jest dziełem przypadku. W badaniu przeprowadzonym na Uniwersytecie Pensylwania poproszono studentów obu płci o ocenę zdjęć mężczyzn łysych i owłosionych pod kątem atrakcyjności, pewności siebie i dominacji. Okazało się, że ci pierwsi zdecydowanie wygrali w każdej z trzech kategorii. Autor badania Albert. E Mannes sugeruje, że może to skłonić facetów do zaprzestania martwienia się o utratę swoich włosów.

Skąd w ogóle taki wynik badania opublikowanego w czasopiśmie Social Psychological and Personality Science? Naukowcy twierdzą m.in., że ogolone głowy kojarzą się z mężczyznami, którzy wykonują męskie zawody, gdzie najważniejszymi atrybutami są siła i dominacja.

CZYTAJ TEŻ: Zero kompleksów, czyli łysina na własnych warunkach

"Rezygnacja z własnych włosów to zapewne forma zachowania niewerbalnego” – stwierdzono w badaniu. Wynika z niego, że panowie bez włosów są bardziej tajemniczy niż mężczyźni z normalnymi fryzurami. „Mężczyźni z ogolonymi głowami radzą sobie lepiej w negocjacjach”, zauważono. Jak sugerują naukowcy, takie osoby są bardziej przekonujące i sympatyczne. Co ciekawe, łysi mężczyźni są często postrzegani jako starsi średnio o cztery lata niż w rzeczywistości.

Jest jednak jedna rzecz, którą trzeba wyjaśnić w tym wszystkim. Powyższa prominencja nie tyczy się mężczyzn, którzy nie są całkowicie łysi. Badanie wykazało też, że np. faceci z łysieniem androgenowym byli postrzegani jako słabsi niż ci, którzy nie posiadają już żadnego owłosienia. Konkluzja? Jeśli łysina to tylko zaplanowana i na  własnych warunkach!