Wybór zbudowanego w 1962 roku przez fińsko-amerykańskiego architekta Eero Saarinena Trans World Airlines Flight Center na lotnisku Johna F. Kennedy'ego w Nowym Jorku to nieprzypadkowy wybór na jaki pozwolił sobie Nicolas Ghesquière. Miejsce, bowiem urzekło go już w latach 90., kiedy to młody projektant wylądował tam wracając do domu z podróży. Po 20 latach zapomnienia, obiekt zmienił swoją funkcję, a kilka dni temu był lokacją pokazu Louis Vuitton Cruise 2020.

Francuska tradycja na miarę XXI wieku

Kufry LV to niewątpliwie znak rozpoznawczy francuskiego domu mody. Po tych wykonanych z przezroczystego materiału podczas debiutanckiej kolekcji na wiosnę-lato 2019 i mieniących się w ciemności na kilka różnych kolorów z kolekcji na jesień-zima 2019 projektu Virgila Abloha przyszedł czas na kolejne innowacje kultowych toreb. Podczas pokazu zaprezentowane zostały nowe reinterpretacje, tym razem w wykonaniu Ghesquière’a. Modele nazwane duffle i bucket wyposażone zostały zarówno z przodu jak i z tyłu w elastyczne ekrany wykonane w technologii OLED. Torby zostały całkowicie pokryte dwoma rodzajami skóry: czarną i brązową z motywem Malletier w tradycyjnym połączeniu brązowych i kremowych emblematów. Same ekrany są dotykowe i wyświetlają ruchome sceny miejskie i zdecydowanie wnoszą futurystyczny akcent do klasyki, którą to Louis Vuitton serwuje nam od początku swojego istnienia. Ceny najnowszych kufrów nie są jeszcze znane, jednak wnioskując po tym, w jakim tempie wyprzedały się te od Virgila Abloha, cena nie będzie grała tutaj głównej roli.