Maraton modowy można oficjalnie uznać za rozpoczęty. Zakończony wczoraj tydzień mody w Londynie jesień-zima 2020/2021 nie jest może wydarzeniem tak celebrowanym jak te w Paryżu, Mediolanie czy we Florencji, ale nie oznacza to, że odstaje pod kątem jakości i atrakcji.

Brytyjczycy są znani z łamania konwencji – to w końcu z tego miejsca pochodzą tacy projektanci jak Alexander McQueen, Vivienne Westwood czy John Galliano. Stąd zawsze warto śledzić zdolnych twórców młodego pokolenia. W tym roku swoje kolekcje pokazali m.in. Wales Bonner, Charles Jefrrey, Martine Rose czy Paria Farzaneh.

ZOBACZ TEŻ: London Fashion Week Men’s SS20: Oto najlepsze męskie stylizacje mody ulicznej

Nie mniej ciekawie było na samych ulicach, bo Londyn zdecydowanie ma czym się pochwalić także w tym aspekcie. W chłodne styczniowe dni panowie uczęszczający na różne pokazy FW mieli na sobie elementy odzieży wierzchniej od Burberry, Prady i Junyi Watanabe.

Można było zauważyć intrygującą mieszankę krawiectwa ze streetwearem – oversizowe blezery, formalne obuwie i krawaty naturalnie koegzystowały obok kompletów dresowych czy skórzanych płaszczy. Wiele stylizacji stawiało na odważne kolory, co przyjemnie przełamało szare widoki pory roku. Wyróżniającymi się akcesoriami były m.in. torby od Telfar, Louis Vuitton czy walizka ze wspólnej kolekcji Dior x Rimowa.

Zdjęcia mody streetwearowej z londyńskich ulic z zakończonego właśnie męskiego tygodnia mody London Fashion Week znajdziecie w naszej GALERII>>>