O śmierci Larry’ego Flynta poinformowała jego rodzina. Flynt zmarł na skutek zatrzymania krążenia w swoim domu w Los Angeles. I choć w ostatnich latach usunął się w cień, to jego dokonania z wcześniejszego okresu życia czynią z niego fascynującą postać.

Kim był Larry Flynt?

Nazwisko urodzonego w niewielkim miasteczku Salyersville w stanie Kentucky biznesmena nieodłącznie kojarzy się z pornografią. Nie bez powodu – praktycznie całe zawodowe życie Flynta było związane z tą właśnie gałęzią przemysłu. Zachęcony popularnością „Playboya” i „Penthouse’a” w latach siedemdziesiątych postanowił wystartować z własnym pismem. Kierował się przy tym zasadami znanymi wszystkim współczesnym twórcom filmowych sequeli – podobnie jak oryginał, tylko mocniej i z większym rozmachem. Flynt nie miał oporów przed tym, aby w „Hustlerze” – bo taki tytuł nosił jego magazyn – publikować pornograficzne zdjęcia zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

„Playboy” i „Penthouse” dzięki efektom graficznym sprzedawały swoją pornografię jako sztukę. Zdałem sobie sprawę z tego, że jeśli ja w swoim magazynie będę bardziej bezpośredni, to zdołam zająć sporą część tego rynku. Wyczułem, że mężczyźni chcą czystego, surowego seksu. I jak się okazało, miałem rację.

– powiedział w jednym z wywiadów.

Jego działalność biznesowa nie ograniczała się zresztą jedynie do pisma. Flynt był także właścicielem sieci klubów ze striptizem oraz franczyzodawcą – kluby „Hustler” można znaleźć w wielu krajach świata, także w Polsce.

Materiały w „Hustlerze” nie ograniczały się do samej pornografii. W piśmie pojawiały się zdjęcia, które i dziś zostałyby uznane za przekroczenie granicy dobrego smaku. Dość powiedzieć, że swoistą wisienką na torcie była niesławna okładka z czerwca 1978 – znajdowała się na niej grafika z kobietą do wpół przemieloną przez maszynkę do mięsa. Obok znalazła się sarkastyczna wypowiedź Flynta: „Od teraz nie będziemy patrzeć na kobiety jak na kawałek mięsa”.

Tego typu zabiegi z jednej strony zapewniały rozgłos i dobre wyniki sprzedaży magazynu, ale z drugiej przysparzały jego szefowi problemów. O ile opinie feministek („przemocowy, sadystyczny pornograf”) zapewne go nie ruszały, o tyle bardziej bezpośrednie działania – już tak. W tym samym roku, w którym ukazał się numer „Hustlera” ze wspomnianą okładką, na Flynta przeprowadzono zamach. Ten nie pozbawił go życia, ale odebrał możliwość poruszania się na nogach. Biznesmen odnalazł się w nowej sytuacji z typową dla siebie swadą – zamówił pozłacany wózek inwalidzki, na którym poruszał się do końca swoich dni. Rzecz jasna nie brakowało także ludzi, dla których był inspiracją – przez swoich zwolenników był nazywany „Horatio Algerem rewolucji seksualnej”. Alger to amerykański pisarz, który w swoich utworach często stosował zabieg „od pucybuta do milionera”. Swoimi działaniami Flynt miał uosabiać ten bardzo amerykański ideał życia i kariery.

Larry Flynt w popkulturze

Życie Larry’ego Flynta musiało w pewnym momencie zainspirować filmowców. W 1996 roku ukazał się film „Skandalista Larry Flynt” (w oryginale „People vs. Larry Flynt). Jego reżyserem został Milos Forman, a w tytułową rolę wcielił się Woody Harrelson. Film – czemu trudno się dziwić – wywołał spore poruszenie w okolicach premiery z powodu plakatu, jakim go promowano. Harrelson widniał na nim w pozie ukrzyżowanego Jezusa, jednak miejsce krzyża zajęło kobiece łono. Obecnie film jest sprzedawany z inną okładką. Zdecydowanie bardziej stonowaną, ale jednak mówiącą wiele. Flynt miał zresztą w filmie swoje cameo – pojawił się w nim jako sędzia, będący przeciwnikiem pornografii.