Czy to się komuś podoba, czy nie, rewolucja elektryczna w motoryzacji nie tyle wydarzy się niebawem, co już ma miejsce. Oczywiście do momentu, w którym pojazdy zasilane energią elektryczną będą stanowić większość nad tymi z silnikami spalinowymi musi jeszcze minąć sporo czasu, ale coraz więcej marek deklaruje albo pełną elektryfikację swojej floty (jak Maserati), albo wprowadzanie takich modeli do oferty. Dotyczy to nawet tych, którzy przez jakiś czas twierdzili, że mają zostać przy tradycyjnych silnikach.

Elektryczne Lamborghini – kiedy?

Ten konserwatyzm był szczególnie widoczny u włoskich marek tworzących sportowe auta. Sytuacja jednak się zmieniła – najpierw Ferrari zapowiedziało wprowadzenie na rynek swojego elektryka (ma to się stać w 2025 roku), a teraz to samo uczynili ich rywale z Lamborghini. Na niedawnej konferencji dowiedzieliśmy się, że do 2025 roku każdy model marki ma być dostępny zarówno w wersji spalinowej, jak i hybrydowej, a „przed 2030 rokiem” (dokładnej daty nie podano) do sprzedaży ma trafić pierwsze w pełni elektryczne Lamborghini.

V12 zostają

Wprowadzenie w życie takiego planu nie będzie oczywiście tanie. Firma zapowiedziała, że zamierza w tym celu zainwestować aż 1,8 miliarda euro. Będzie to największa inwestycja w historii marki, która jednak wierzy, że dzięki takiemu wysiłkowi uda się w ciągu kilku lat zmniejszyć emisję dwutlenku węgla o połowę. Nie oznacza to jednak, że Lamborghini ma zamiar zrezygnować z jednego ze swoich największych wyróżników, czyli potężnych silników V12. Przedstawiony przez firmę plan ma mieć trzy etapy. Pierwszy z nich, który ma dotyczyć najbliższych dwóch lat, to wprowadzenie do sprzedaży dwóch nowych modeli z tradycyjnymi silnikami. Drugi zakłada wspomnianą „hybrydyzację”, a trzeci – stworzenie pojazdu w 100% elektrycznego. Pojawiły się głosy, że ów samochód elektryczny ma być dwudrzwiowy, ale czteromiejscowy.

Plan elektryfikacji Lamborghini to nowo wytyczony kurs, niezbędny w kontekście radykalnie zmieniającego się świata, w którym chcemy wnieść swój wkład poprzez dalsze zmniejszanie wpływu na środowisko poprzez konkretne projekty.

– powiedział CEO Lamborghini Stephan Winkelmann