Obecny na rynku motoryzacyjnym od 2014 roku model Huracan doczekał się właśnie nowej wersji, która z tego, jakby nie patrzeć sportowego z definicji samochodu, czyni go jeszcze bardziej ekstremalnym. Litery STO oznaczają „Super Trofeo Omologata” i odnoszą się do sportowych tradycji firmy, bo punktem odniesienia do prac nad tą wersją były modele Huracan Super Trofeo EVO i Huracan GT3 EVO.

Czym STO różni się od standardowego Huracana?

Huracan w wersji STO jest napędzany wolnossącym silnikiem V10 o pojemności 5,2 litra, który generuje moc 640 koni mechanicznych, a maksymalny moment obrotowy wynosi 565 Nm. Moc jest przekazywana na koła za pośrednictwem siedmiostopniowej skrzyni automatycznej. I choć na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że różnic względem wersji Evo jest tu niewiele, to diabeł tkwi w szczegółach. STO ma bowiem lepszy stosunek masy do mocy, lepiej reaguje na naciśnięcie pedału gazu i posiada szybciej reagującą skrzynię biegów. Dzięki temu samochód lepiej od swojego „standardowego” kuzyna radzi sobie w zakrętach. Pierwszą setkę Huracan STO osiąga w 3 s, a drugą – po kolejnych 6 s, natomiast prędkość maksymalna wynosi 310 km/h.

Aby poprawić osiągi zmieniono również kilka innych elementów. Maska, przedni zderzak i błotniki są teraz jednym elementem, co pozytywnie wpływa na aerodynamikę. Wloty powietrza i spoiler zaprojektowano w taki sposób, aby samochód mógł się pochwalić możliwie najlepszym dociskiem, co zresztą się udało. Nowy Huracan jest pod tym względem lepszy nawet od wersji Performante - ma lepszy docisk o aż 51%. Do tego wszystkiego dochodzi szerokie zastosowanie włókna węglowego - wykonano z niego nawet… dywaniki! Odchudzono również klatkę bezpieczeństwa, zamieniając stal nierdzewną na tytan. Zabiegi te sprawiły, że STO jest niezwykle lekki, bo waży zaledwie 1339 kilogramów - o 43 mniej, niż wersja Performante.

Ile kosztuje Huracan STO?

Trudno po samochodzie tej marki i tak imponujących osiągach oczekiwać, że będzie dostępny dla zwykłych śmiertelników. Firma Lamborghini wyceniła swoje najmłodsze dziecko na około 250 tysięcy euro. Pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów w pierwszym kwartale 2021 roku.