„Syrenka” dla Toma Hanksa znaleziona

Słynny amerykański aktor Tom Hanks pod koniec zeszłego roku opublikował w social mediach apel o znalezienie dla niego historycznego modelu samochodu „Syrena”. Nie zrobił tego jednak, aby wzbogacić swoją słynną kolekcję samochodów z całego świata, ale po to, żeby wystawić auto na aukcję, dochód z której zostanie przeznaczony na Szpital Pediatryczny w Bielsku-Białej. Wybór tego miejsca nie był przypadkowy. To właśnie z Bielsku-Białej pochodzi Monika Jaskólska - organizatorka akcji charytatywnej „Nie wypada nie pomagać”, która od dawna wspiera bielski szpital i już wcześniej (w 2017 roku) współpracowała z hollywoodzkim aktorem, kiedy to poszukiwała (i finalnie znalazła) specjalnie dla niego wymarzonego przez aktora modelu Fiata 126p.

Pod koniec stycznia na krakowskim rynku odbyło się oficjalne przekazanie „Syrenki” dwóm specjalistom od tuningu, którzy „odpicują” auto tak, aby podczas aukcji zyskało ono jak największą cenę. Kto zajmie się zatem teraz słynną ”Syrenką Toma Hanksa”?

Kto wyremontuje „Syrenkę” Toma Hanksa?

Okazuje się, że za częściowe odnowienie auta będą odpowiedzialni Rafał i Grzegorz Collins, czyli prowadzący popularny program na Discovery Channel „Odjazdowe bryki braci Collins”. Rafał i Grzegorz to bracia pochodzący z Legnicy, którzy swoje zamiłowanie do motoryzacji przekuli w biznesowy sukces. Od 10 lat mieszkają w Londynie, gdzie prowadzą swoje studio tuningujące samochody, samoloty, motorówki i jachty. Rozpoznawalność w Polsce zdobyli dzięki TVN Turbo oraz ich autorskiemu programowi „Odjazdowe bryki braci Collins”. A co zamierzają zrobić z „Syrenką Hanksa”?

CZYTAJ TEŻ: Tom Hanks to chyba najfajniejszy facet na świecie!

Collinsowie chcą utrzymać efekt końcowy w tajemnicy, choć już dziś wiemy, że bracia nie wyremontują całej "Syrenki", ale ich wkładem będzie „element niespodzianka”. Jaki dokładnie? Tego Rafał i Grzegorz Collinsowie nie chcą na razie zdradzić. W końcu niespodzianka to niespodzianka! Póki co udało nam się ustalić jedynie, że po zdemontowaniu przodu z ogromnym sercem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wraz z autografem Jurka Owsiaka, samochód otrzyma nową maskę, która na etapie remontu poleci do Los Angeles i tam pokryje się dedykacją i podpisem Toma Hanksa dla osoby, która zechce wylicytować ten wyjątkowy samochód.

Całe zamieszanie z „Syrenką Toma Hanksa” od jakiegoś czasu wspiera też kierowca rajdowy Rafał Sonik, który zobowiązał się uzyskać fundusze na aukcję samochodu, a z zebranych pieniędzy - ufundować autobus, który sprezentuje fundacji prowadzonej przez Moniką Jaskólską, aby ta mogła się dalej prężnie rozwijać i robić jeszcze więcej dobrego! Mocno trzymamy kciuki za całe to zamieszanie!