Herbert Rosendorfer – „Budowniczy ruin” (wyd. PIW)

Ta książka napisana pod urokiem „Rękopisu znalezionego w Saragossie” łączy ironię i grozę, humor i refleksję, romantyczną balladowość i makabrę, motywy apokalipsy i arlekinady, żart i powagę. Mamy tu urocze historyjki miłosne, pełne wdzięku i znakomicie napisane, których akcja rozgrywa się w Wenecji w epoce Don Juana i Fausta, opisy morskich bitew, a nawet mrożącą krew w żyłach wyprawę do smoczej jamy. W centrum zaś historia człowieka, który buduje schron w kształcie cygara, by 3 miliony ludzi znalazły ratunek przed światową katastrofą.

Brzmi niezwykle? I tak właśnie jest. „Budowniczy ruin” to jedna z tych perełek, o których powinno się częściej i głośniej mówić. Język i wyobraźnia niemieckiego pisarza są tak oryginalne, że wprost nie da się oderwać od lektury. Lektury, która jest brawurowa, w niejednym miejscu szalenie zabawna i często nieprzewidywalna. Tylko można się cieszyć, że PIW po ponad czterech dekadach wznowił tę wybitną powieść. Historie przechodzą w niej w następne historie, ale nie odnajdziemy tu popisu dla popisu – Rosendorfer zawarł w swoim dziele sporo różnego rodzaju mądrości. Jego wielopoziomowe opowieści mogą okazać się dla was kapitalnym remedium na jesienną chandrę.

Szczepan Twardoch – „Pokora” (Wydawnictwo Literackie)

11 listopada 1918. Leutnant Alois Pokora wychodzi ze szpitala na ulice zrewoltowanego Berlina. Stary świat się skończył. La Belle Époque umarła w okopach I wojny światowej. Nowy świat rodzi się w bólach: na froncie zachodnim i podczas rewolucji, przetaczającej się przez pokonane Niemcy.
Alois nie należał do starego świata, nie należy też do nowego. Syn górnika z Górnego Śląska, zrządzeniem losu wyrwany z proletariackiej rodziny, wszędzie spotyka się z pogardą i odrzuceniem. Samotny i prześladowany, wierzy tylko w erotyczną relację z perwersyjną, dominującą Agnes. Jednak w świecie, który się skończył, nic nie jest prawdziwe.

„Pokora” to historia o Berlinie i Śląsku, o Niemcach i Polakach, o podziałach społecznych i etnicznych. O pożądaniu, władzy, uległości i cenie, jaką płaci się w walce o godność.

Muszę przyznać, że obawiałem się nowej powieści Twardocha. Po bardzo nieudanym i zupełnie niepotrzebnym „Królestwie” trochę straciłem wiarę w jego pisarstwo, ale na szczęście był to jedynie wypadek przy pracy tego autora – „Pokora” to najlepsza rzecz, jaką napisał od czasu „Morfiny”. Te jego charakterystyczne inkantacje i fetyszyzacje tym razem dostały naprawdę mocną i dobrze zarysowaną historię. Twardoch po raz kolejny roztrząsa kwestie tożsamości, ale widać, że w „Pokorę” włożył wiele serca, co akurat ma sens, bo w końcu powrócił na Górny Śląsk po dwóch warszawskich powieściach. W „Pokorze” znajdziemy też sporo rozważań na temat klas społecznych – główny bohater próbuje się jakoś umiejscowić w świecie, zaczynając jako syn biednego górnika. To wszystko czyta się z dużym zaciekawieniem, nawet jeśli mamy do czynienia z rzeczą o przygnębiającym wydźwięku. Bez wątpienia warto.

Nico Walker – „Świeży” (Wydawnictwo Poznańskie)

Młody mężczyzna na pierwszym roku nauki w college'u poznaje Emily. Połączeni pasją do twórczości Edwarda Albeego i ecstasy szaleńczo się w sobie zakochują. Wkrótce jednak Emily musi wrócić do domu w Elbie, w stanie Nowy Jork, wobec czego chłopak rzuca szkołę i zaciąga się do wojska jako sanitariusz.

Życie nie przygotowało go na koszmarną rzeczywistość, którą zastaje w Iraku. Koledzy z jego oddziału na zmianę palą, grają w karty, wdychają sprężone powietrze, nadużywają środków przeciwbólowych i oglądają porno. Oprócz tego giną jeden po drugim podczas kolejnych misji.
Przez cały ten czas chłopak stara się podtrzymać na odległość swój związek z Emily. Gdy w końcu wraca do kraju, zespół stresu pourazowego nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Uzależnia się od heroiny, a kiedy kończą mu się pieniądze, postanawia zarobić je w jedyny sposób, jaki zna – poprzez przemoc. Zaczyna więc napadać na banki.

Książka Walkera to mocna rzecz od początku do końca. Stylistyczny minimalizm, o którym wspomina Łukasz Orbitowski w swoim blurbie, jest kluczem do sukcesu „Świeżego”. Bowiem ta prostota, czy właściwie oszczędność prozy Amerykanina, odpowiednio oddaje piekło, jakim jest wojna oraz uzależnienie od narkotyków. Walker napisał swoją debiutancką powieść w więzieniu. Tym samym w kręgu pisarzy przestępców pojawiło się nowe nazwisko. „Świeży” to rzecz, którą musicie przeczytać. Lekko nie będzie, ale zdecydowanie warto zapuścić się na dno wraz z autorem.

Jacek Dukaj – „Imperium chmur” (Wydawnictwo Literackie)

Pod koniec XIX wieku do cesarza Mutsuhito trafia Stanisław Wokulski, emisariusz Kraju, Którego Nie Ma, aby zawrzeć sojusz oparty na odkryciu doktora Geista: technologii metalu lżejszego od powietrza.

W górskich stoczniach Hokkaidō zbudowanych przez Juliana Ochockiego, pod osłoną chmur, powstaje ażurowa flota Cesarskiej Marynarki Nieba. A każde słowo i czyn Ochockiego zapisuje Kiyoko, córka samuraja zbuntowanego przeciwko porządkom rozumu i demokracji.

I to poprzez Kiyoko przeżywamy rewolucje przemysłowe zrodzone z kaligrafii, wojny napisanej na nowo Japonii i historię jej niemożliwej przemiany. Przeżywamy przemijanie języków, obyczajów i cywilizacji.

Opowiadanie „Imperium chmur” Jacka Dukaja czytelnicy mieli okazję podziwiać już w antologii pt. „Inne Światy”, która ujrzała światło dzienne w 2018 roku. Teraz jednak ta niezwykła historia doczekała się osobnej książki. Jest to pozycja udowadniająca dużą inteligencją Dukaja i jego umiejętność w lawirowaniu pomiędzy tonacjami i gatunkami. Warto już przeczytać dla prozy wzorowanej na haiku.

„Opowieści niesamowite z języka angielskiego” (wyd. PIW)

Tom czwarty Opowieści niesamowitych to kolejna porcja kilkunastu klasycznych nowel grozy, tym razem autorów piszących po angielsku: brytyjskich, amerykańskich, irlandzkich i walijskich. Straszą w nich wampiry, duchy, czarownicy, demony i wróżki podmieniające dzieci, a także przeraźliwe siły z innego świata i koszmary tkwiące w ludzkiej głowie; gotycka makabra sąsiaduje z psychologiczną subtelnością, a nawet czarnym humorem. Oprócz klasycznych, lecz często od dawna niewznawianych przekładów (W.W. Jacobsa, E.F. Bensona, Waltera de la Mare) znajdziemy tu tłumaczenia nowsze lub zupełnie nowe (Johna Polidoriego, Edgara Allana Poe, J. Sheridana Le Fanu, H.P. Lovecrafta), kilka utworów zaś – Nathaniela Hawthorne’a, Henry’ego Jamesa i Arthura Machena – ma swoją książkową polską premierę. To rzecz obowiązkowa dla fanów opowiadań z dreszczykiem.

Osamu Dazai – „Zatracenie” (wyd. Czytelnik)

Powieść „Zatracenie” to ostatni ukończony utwór Osamu Dazaia, wydany pośmiertnie. Bohaterem jest Yozo, od dziecka wrażliwy i utalentowany plastycznie syn bogatego właściciela ziemskiego. W osamotnieniu przeżywa chorobliwy lęk przed ludźmi. Czuje się zagubiony w świecie, w którym trudno odróżnić prawdę od kłamstwa, gdzie upadają stare ideały i tracą znaczenie dotychczasowe wartości. Dręczy go poczucie wstydu, niska samoocena i przekonanie o niemożności sprostania wymaganiom stawianym przez otoczenie. W dzieciństwie ratunkiem przed wyniszczającymi uczuciami jest błazenada, w wieku młodzieńczym i późniejszym ucieczka na margines społeczny i w nałogi.

„Zatracenie” to znakomita i bardzo osobista powieść Dazaia, przedstawiciela zanikającej grupy społecznej, a także narodu, którego ojczyzna poniosła klęskę w wojnie. Opisana w tym dziele walka jednostki o przystosowanie się do normalizującego się społeczeństwa pozostaje dziś tak samo aktualna, jak była w momencie swojej premiery w 1948 roku. To ponura pozycja, ale ponadczasowa. Rzecz obowiązkowa.

Christopher Wylie – „Mindf*ck. Cambridge Analytica, czyli jak popsuć demokrację” (wyd. Insignis)

Książka Christophera Wyliego ujawnia m.in. kulisy amerykańskiej operacji Cambridge Analytica. Zasilona finansowo przez tajemniczego miliardera Roberta Mercera, Cambridge Analytica zajęła się realizacją wizji Steve’a Bannona, politycznego stratega pragnącego odmienić oblicze Stanów Zjednoczonych. Korzystając z olbrzymiego zasobu pozyskanych z Facebooka danych, które szczegółowo charakteryzowały ponad 87 milionów użytkowników platformy, Cambridge Analytica rozbiła, spolaryzowała i zantagonizowała amerykańskie społeczeństwo. Bannon, który trafnie zdiagnozował drzemiące wśród amerykańskich wyborców napięcia, w 2016 roku zdobył dzięki Cambridge Analytice dane, które nie tylko potwierdziły jego intuicję, ale mogły zostać natychmiast przetestowane na poligonie doświadczalnym, jakim okazały się wybory prezydenckie.

Wylie doprowadził do wszczęcia dochodzenia, które miało zbadać największe przestępstwo związane z ochroną danych w historii. Ujawnił przy tym związki Cambridge Analytiki, Donalda Trumpa, Facebooka, WikiLeaks, rosyjskiej agentury i międzynarodowych hakerów.

Opowieść Wyliego to nie tylko pasjonująca publikacja demaskatorska, żywiołowo napisana i czytająca się lepiej niż niejedna powieść sensacyjna. To także poważne ostrzeżenie o zagrożeniach, jakie niosą za sobą nowoczesne technologie i potężne narzędzia informatyczne. Wylie unaocznił nadużycia i beztroskę ich twórców – potentatów rynku ekonomii uwagi; wskazał również wrażliwe punkty systemów demokratycznych. A to, co wydarzyło się w roku 2016, było zaledwie próbnym rozruchem machiny manipulacji. Bezwzględni gracze wciąż czyhają na twoje dane i chcą przejąć kontrolę nad tym, co myślisz.

Jean Dufaux, Grzegorz Rosiński – „Skarga Utraconych Ziem” (wyd. Egmont Polska)

Zbiorcze wydanie bestsellerowego cyklu Skarga Utraconych Ziem, klasycznej sagi fantasy, autorstwa Grzegorza Rosińskiego, twórcy Thorgala. Przejmująca opowieść o losach księżniczki Sioban, zmagającej się z mroczną przeszłością, czarną magią i wrogami, którzy próbują zawładnąć jej królestwem. Akcja komiksu rozgrywa się na ziemiach Eruin Dulea, w wyspowym kraju magii i rycerzy, przypominającym wczesnośredniowieczne państwa brytyjskich Celtów. Niegdyś panowali w nim królowie z prawowitej dynastii Sudenne, ale od lat władza pozostaje w rękach maga-uzurpatora Bedlama. Sioban jest ostatnią przedstawicielką dawnego rodu królewskiego i na niej spoczywa odpowiedzialność odzyskania władzy.

Wewnątrz albumu znajdują się cztery tomy serii: Sioban, Blackmore, Pani Gerfaut i Kyle z Klanach oraz dodatkowe szkice, ciekawostki i informacje o cyklu. Doskonałe rysunki Grzegorza Rosińskiego sprawiają, że jest to jedna z najbardziej widowiskowych serii komiksowych. Dzięki gwałtownym zwrotom akcji i dynamice obrazów komiks ten ogląda się jak film. 

Franz Fanon – „Czarna skóra, białe maski” (wyd. Karakter)

Pierwsze polskie wydanie legendarnego eseju, jednego ze zrębów ruchu antykolonialnego, który stał się później ważnym punktem odniesienia dla studiów postkolonialnych na całym świecie. Głównym tematem książki jest analiza dziedzictwa kolonializmu z perspektywy psychologicznej. Fanon skupia się w niej na języku oraz na relacji między czarnym i białym.

Odwołując się do świadectw historycznych, literackich, do myśli filozoficznej i do własnego doświadczenia, stawia tezę, że piętno kolonializmu nosi wszelkie znamiona zbiorowej neurozy i że trzeba się zastanowić nad tym, jak uleczyć ten stan. Pokazuje, jak stworzony przez kolonialną represję mechanizm poczucia wyższości i niższości reprodukuje się w świadomych i nieświadomych zachowaniach, postawach i lękach. Zastanawia się też nad tym, jak wyjść z bezustannie nakręcającej się spirali stereotypów i uprzedzeń. Opublikowany w 1952 roku esej nie stracił swej profetycznej mocy i wciąż pozostaje jednym z najważniejszych tekstów poświęconych rasizmowi.

Paweł Huelle – „Talita” (wyd. Znak)

Każda ludzka historia jest jak tajemnicze laboratorium uczuć i pamięci – dwoje ludzi pozornie beznamiętnie obserwujących swoje codzienne czynności; kiełkujące zakazane uczucie, które nie ma szans rozwinąć się w obliczu wojny; porywający koncert zagrany dla jedynego słuchacza; mężczyzna balansujący na linie nad przepaścią czy chłopiec patrzący z obawą i ciekawością w stronę lasu, gdzie zatrzymał się cygański tabor, a w nim król z wnuczką.

"Talitha kum" („Dziewczynko, mówię ci, wstań”) – biblijna opowieść o wskrzeszeniu z martwych córki Jaira to punkt wyjścia do hipnotyzujących opowieści o miłości i niespełnieniu, tęsknocie i pragnieniach, grzechu i próbach jego odkupienia. Ożywa tutaj świat na pozór odległy, ale ponadczasowy, nasycony buzującymi emocjami i konfliktami.

Ewa Winnicka, Dionisos Sturis – „Władcy strachu. Przemoc w sierocińcach i przełamywanie zmowy milczenia” (wyd. Znak Literanova)

Kiedy stało się to po raz pierwszy, opiekunka powiedziała Charlotcie, że to był sen. George przełamał wstyd i poszedł na komisariat, ale nikt mu nie uwierzył. John usłyszał od pielęgniarki, że opowiada brednie i pewnie musiał się zranić. Takich jak oni były setki. Od swoich opiekunów, policji, personelu sierocińca wszyscy usłyszeli to samo. Że mają siedzieć cicho.

W lutym 2008 roku pod schodami Haut de la Garenne, największego sierocińca na wyspie, dr Julie Roberts znalazła niewielki przedmiot. Antropolożka uznała po wstępnej analizie, że jest to fragment dziecięcej czaszki. Od miesiąca na terenie dawnego sierocińca poszukiwano dowodów na zbrodnie popełniane na dzieciach. Tego dnia rozpętało się prawdziwe piekło.

Nie dało się już dłużej ukrywać faktu, że sierocińce na Jersey były terenem łowów dla pedofilów. Śledczy ze zdumieniem odkrywali siatkę powiązań i przestępstw, które milcząco aprobowała cała wyspa.

Dwoje wybitnych reportażystów odkrywa prawdę o przestępstwach w sierocińcach. Ewa Winnicka i Dionisios Sturis próbują odpowiedzieć na pytanie, jak to możliwe, że w XXI wieku nadal istnieją miejsca, w których panuje milczące przyzwolenie na zło. Śledzą wzajemne zależności, układy oraz pokazują bohaterską walkę tych, którzy sprawili, że mechanizm zła zaczął się kruszyć.

Anka Grupińska – „Dalekowysoko. Tybetańczycy bez ziemi” (wyd. Wielka Litera)

Tybetańczycy, o których pisze Hanka Grupińska, to ludzie bez ziemi, bez państwa – żyją w miejscu użyczonym, w kraju należącym do innych.

Od 1959 roku chronią się w Indiach. Uciekali przed chińską przemocą, szli do swojego nauczyciela i opiekuna, do Dalajlamy. Tam, na wygnaniu, jest ich dziś ponad 100 000. I o nich jest ta książka. O uciekinierach, buddystach, mniszkach i sprzedawczyniach, o aktywistach politycznych, pisarzach i poetach. O nich, którzy pamiętają swój kraj i czekają powrotu.

Hanka Grupińska wracała do Himaćal Pradesz przez 10 lat. Wiele miesięcy mieszkała w klasztorach mniszek tybetańskich. Wędrowała dalekowysoko, do doliny Spiti. Napisała książkę, która nie spieszy – ofiaruje czas namysłu wokół rozmaitych znaczeń.

ZOBACZ: Książki na wrzesień 2020: co warto przeczytać? [PRZEGLĄD ELLE MAN]

CZYTAJ: 7 książek Jerzego Pilcha, które musisz znać. „Pod mocnym aniołem” to jego niejedyna wybitna powieść

ELLE MAN POLECA: Najlepsze książki XXI wieku. „2666”, „Droga”, „Łaskawe” i inne [RANKING ELLE MAN]