Kluczowy dla rozwoju sytuacji będzie plan konkretnych działań, który przedstawiciele PZPN przygotowują wraz ze spółką Ekstraklasa SA. Raport ma zostać przedstawiony premierowi w połowie przyszłego tygodnia. 

„W środę spotkałem się z prezesem PZPN Zbigniewem Bońkiem i rozmawialiśmy, jak miałby wyglądać powrót do rozgrywek Ekstraklasy. Umówiliśmy się, że za tydzień lub maksymalnie dwa tygodnie otrzymamy od związku i ligi plan, jak te instytucje sobie wyobrażają tę kwestię” - wyjaśnił Mateusz Morawiecki.

Koronawirus 2020: Jak może wyglądać dokończenie rozgrywek Ekstraklasy?

Premier wprost przyznał, że miesiąc to minimalny okres, który musimy jeszcze wytrzymać bez rozgrywek polskiej ligi. Jak podkreślił jedyną opcją rozważaną przez władze jest prowadzenie meczów bez udziału publiczności. 

„Pewnie nie stanie się to wcześniej, niż za miesiąc, ale właśnie o takiej perspektywie można dziś dyskutować. Oczywiście, jeśli liga wróci, nie będzie publiczności na trybunach. To był duży błąd naszych przyjaciół z zachodniej Europy” - dodał Morawiecki.

Koronawirus 2020: Kiedy Ekstraklasa będzie w telewizji?

Wspomniany przez premiera miesiąc jest bardzo optymistycznym założeniem. Wydaje się, że to raczej pierwszy moment, w którym władze zgodzą się na kontynuowanie rozgrywek, a nie realny termin meczów. Według nieoficjalnych doniesień, Ekstraklasa SA celuje z powrotem na ostatni tydzień maja. W takim wypadku możliwy jest scenariusz, w którym rozgrywki ligowe odbywałyby się nawet co 2 lub 3 dni.