Od kilku tygodni rząd  nakłada na nas coraz większe restrykcje, które mają na celu wyhamowanie rozprzestrzeniania się koronawirusa. W związku z nimi nasze wyjścia z domu powinny być ograniczone do minimum. Zalicza się do takich sytuacji pójście do pracy czy wizyty w sklepie lub aptece. W miejscach publicznych należy zachować bezpieczną odległość 2 metrów od innych pieszych. Od 16 kwietnia, czyli od dziś, musimy mieć także zakryte usta i nos w miejscach publicznych.

ZOBACZ TEŻ: Koronawirus 2020: ile wyniosą kary za wyjście z domu? Poznaj wysokości możliwych mandatów

Problem w tym, że przepisy mówiące o niezbędnych sprawach życia codziennego są dla wielu osób niejasne, co sprawia, że są różnie interpretowane. Z tego powodu policjanci wystawiają mandaty za korzystanie z myjni i mogą ukarać za bieganie oraz jeżdżenie na rowerach. „Za mycie, za jazdę na rowerze i bieganie po ulicach i chodnikach jak to określają media będą mandaty, jeśli nie jest to zaspokajanie bieżących potrzeb życiowych a na chwilę obecną tylko rekreacja, z którą można poczekać” – napisała policja na Twitterze.

Niejasność pogłębia fakt, że na ministerialnej stronie www.gov.pl możemy znaleźć np. taką odpowiedź na pytanie o samodzielne uprawianie sportu na zewnątrz (np. jazda na rowerze i bieganie):

„Przepisy pozwalają wychodzić z domu m.in. w celu realizacji niezbędnych codziennych potrzeb. Do takiej kategorii można zaliczyć np. jednorazowe wyjście w celach sportowych. Należy jednak pamiętać o zachowaniu odpowiedniej odległości od innych oraz o tym, że powinniśmy uprawiać sport w grupie maksymalnie dwuosobowej (nie dotyczy to jednak rodzin)” – czytamy.

Świetnie, co nie?

Czy można odmówić przyjęcia mandatu?

Jeżeli ktoś z nas uważa, że otrzymał mandat niesprawiedliwie, może odmówić przyjęcia go nawet w czasie pandemii czy epidemii. – Pomijając kwestie ideologiczne i odstępując od analizy prawnej konstytucyjności wprowadzanych restrykcji, zgodnie z kodeksem wykroczeń - i w tym zakresie nic się nie zmieniło - osoba, która w ocenie policji dopuściła się wykroczenia, może odmówić przyjęcia mandatu karnego bez podania przyczyny – mówi nam adwokat i certyfikowany księgowy Emilia Sulisz-Olkowska.

Jak dodaje, w takim wypadu wystarczy krótkie oświadczenie: „Odmawiam przyjęcia mandatu”. Policjanci mogą drążyć przyczyny odmowy, bo w ich obowiązku leży sporządzenie notatki służbowej.

Następnym krokiem policji, którego nie da się uniknąć, będzie skierowanie wniosku do sądu o ukaranie sprawcy wykroczenia. Co ważne, w prowadzonym postępowaniu sąd nie będzie związany wymiarem kary zaproponowanym przez policję i (o ile w ogóle podzieli zasadność ukarania obwinionego) będzie mógł wymierzyć karę zarówno niższą jak i wyższą od tej, która została wskazana przez funkcjonariuszy – wyjaśnia nam Sulisz-Olkowska.

Przekładając z prawniczego na ludzkie, odmawiając przyjęcia mandatu karnego w związku ze złamaniem wprowadzonych obostrzeń dotyczących przemieszczania się, należy liczyć się nie tylko ze skierowaniem wniosku o ukaranie podejrzanego do sądu, ale również z obowiązkiem zapłaty kary administracyjnej w niemałej wysokości – reasumuje adwokat.

Jeden policjant powie, że przejażdżka dwa kilometry na rowerze jest niezbędną potrzebą, a drugi stwierdzi odwrotnie. Możemy nie przyjąć mandatu i od tego mandatu jest wówczas tzw. odwołanie do sądu. Możemy być pewni, że ocena zgodności z konstytucją obecnych regulacji i tak zostanie dokonana – stwierdził adwokat Piotr Schramm w rozmowie z Onet Rano.

Eksperci od początku zwracają uwagę na fakt, że mandaty będą najprawdopodobniej uchylane przez sądy, bowiem zostały wydane na podstawie przepisów niezgodnych z Konstytucją. Jedynie przepisy wydane w „stanie nadzwyczajnym” będą ważne. A jak wiadomo, rząd takiego stanu nie wprowadził.

Kara administracyjna od Sanepidu. Można się odwołać?

Jednak trzeba liczyć się z tym, że odmowa przyjęcia mandatu obecnie wiąże się z tym, że policja może skierować notatkę służbową do Sanepidu, który w świetle nowych przepisów nakłada bardzo wysokie kary administracyjne za niestosowanie się do wprowadzonych nakazów, zakazów lub ograniczeń. Te zależnie od przewinienia wahają się od 5 tys. do 30 tys. zł.

Wszystko zależy od tego, czy trafimy akurat na policjanta, który będzie skłonny wypisać wniosek do Sanepidu. Przepisy nie rozstrzygają kiedy otrzymamy tylko mandat, a kiedy karę administracyjną.

Otrzymanie kary administracyjnej jest dużym problemem. To z racji tego, że decyzja o nałożeniu kary podlega natychmiastowemu wykonaniu. Trzeba ją opłacić w ciągu 7 dni od dnia dostarczenia decyzji.

Sanepid może rzecz jasna odstąpić od nałożenia kary, jeśli waga naruszenia prawa jest znikoma, a obywatel przestał naruszać prawo oraz gdy za to samo zachowanie została nałożona już inna prawomocna kara, czyli np. grzywna. Trudno jednak stwierdzić, czy Sanepid rozważa słuszność policyjnych wniosków. A gdy się czyta o tym, że pracownicy tej służby mają przykazy z góry, by kary były jak najwyższe, to aż włos się jeży.

Możemy odwołać się od tej decyzji do Wojewódzkiego Państwowego Inspektora Sanitarnego. Możemy to zrobić w ciągu 14 dni od jej dostarczenia. Jeśli wojewódzki inspektor podtrzyma decyzję o karze, wtedy mamy możliwość zaskarżenia jej do wojewódzkiego sądu administracyjnego, a w razie porażki do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jednak na wyroki sądów administracyjnych czeka się naprawdę długo – miesiącami, jeśli nie rok lub więcej. Teraz pewnie ten czas oczekiwania będzie dłuższy, a jak napisałem powyżej karę musimy zapłacić w ciągu 7 dni od wydania decyzji.

Jedynym rozwiązaniem jest wysłanie wniosku „uzasadnionego ważnym interesem” do Powiatowego Sanepidu, który wystawił karę. Może on wówczas odroczyć termin jej wykonania, rozłożyć ją na raty, umorzyć w części lub całości oraz umorzyć odsetek za zwłokę w części lub całości.

Tutaj jest identyczna sprawa jak z mandatami. Kary administracyjne są niezgodne z wysokością, jakie przewiduje się w stanie wyjątkowym czy klęsce żywiołowej – tam jest maksymalnie do 5 tys. zł za naruszenia zakazów poruszania się czy gromadzenia. Więc szanse na wygraną w sądzie są duże. Tylko może to niestety długo potrwać.