Subkompaktowy SUV od Hyundaia zadebiutował na rynku w 2018 roku i spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem. Doceniano jego osiągi, a także zasięg na baterii. Producent postanowił pójść za ciosem i w tym roku odświeżył model, który przyniósł mu tyle pozytywnych opinii, a także – nie ma co do tego wątpliwości – spore zyski. Nowa Kona Electric jeździ już po drogach, ale czy faktycznie jest lepsza, niż wersja sprzed kilku lat? Wiele na to wskazuje.

Choć poprzedni model Kony nie był sprzedawany na polskim rynku, o samochodzie pisały wszystkie większe pisma i portale branżowe, dlatego jest on mimo wszystko dość dobrze znany. Jednak w porównaniu z wersją z 2018 roku, w tegorocznej doszło do szeregu istotnych zmian. Dotyczą one systemu bezpieczeństwa, wyposażenia i wyglądu. Nie oszukujmy się jednak, że dla osób zainteresowanych zakupem auta elektrycznego najważniejszymi kwestiami są silnik, zasięg i tempo ładowania. Przejdźmy zatem do rzeczy!

Hyundai Kona Electric – najważniejsze informacje o osiągach

Tegoroczna Kona Electric dostępna jest z dwoma silnikami. Słabsza wersja generuje 136 KM i zapewnia zasięg nie przekraczający 300 kilometrów. Są to oczywiście dane producenta, a zasięg uzależniony jest od wielu czynników, dlatego należy automatycznie założyć, że faktycznie będzie on nieco niższy. Drugi silnik, sporo mocniejszy, to aż 204 KM i zasięg maksymalny 449 kilometrów. Obie wersje różnią oczywiście jeśli chodzi o pojemność baterii – słabsza jednostka to 39,2 kWh, mocniejsza natomiast to imponujące 64 kWh.

Co zatem z ładowaniem? Dane przedstawiane przez producenta dotyczą mocniejszej wersji Kony Electric. Sugerują, że naładowanie auta do 100% zajmuje od 6 do 9 godzin przy wykorzystaniu ładowarki dołączanej do samochodu. Można ten proces jednak przyspieszyć korzystając z najszybszej ładowarki dostępnej na rynku – DC 100 kW. Doładowanie baterii do 70% następuje w zaledwie 47 minut! Oznacza to, że – przy średnim korzystaniu z samochodu nie przekraczającym 50 kilometrów dziennie – nie będzie potrzebne codzienne jego ładowanie. Podładowywanie w wolnych chwilach może okazać się wystarczające, żeby utrzymać pojazd w ciągłej gotowości do jazdy.

Na wydajność jednostek wpływa stworzony przez firmę Hyundai unikatowy system zarządzania termicznego akumulatorami. Przy zużyciu stosunkowo małej energii pozwala on im na pozostanie w optymalnej temperaturze, która oznacza zwiększenie ich żywotności, a co za tym idzie – osiągów. Akumulatory, w zależności od potrzeb, chłodzone są wodą lub podgrzewane niewielkimi grzejnikami umieszczonymi w ich najbliższej okolicy.

Nowoczesny wygląd i wygodne wnętrze

Jednak nie samymi osiągami i cyferkami wydajności człowiek żyje. Pozostają również ogólne wrażenie wizualne, a także wygoda codziennego użytkowania. Właściciele nowej Kony nie powinni narzekać ani na jedno, ani na drugie. Bryła jest zgrabna, czarne dodatki dodają jej zadziorności, a wloty powietrza sportowego charakteru. Choć samochód wcale nie należy do najmniejszych, wygląda na bardzo smukły. Ciekawostką jest całkowicie zabudowany przedni grill, który wygląda dość nietypowo. Ma to związek ze wspomnianym już systemem chłodzenia. Efekt wizualny jest jednak również niezwykle ciekawy i udany. Pozwala na wyróżnienie się Hyundaiowi w zalewie innych SUV-ów.

Wnętrze, choć utrzymane w ciemnej kolorystyce, może się podobać. Duży ekran LCD, który pozwala na obsługę wszystkich systemów samochodu, to przemyślane i spójne z całym projektem rozwiązanie. Kona Electric wyposażona może być w automatyczną klimatyzację, podgrzewane fotele i kierownicę, czujniki parkowania i nawigację. Czyli wszystko, co potrzebne jest współczesnemu kierowcy. We wnętrzu jest sporo miejsca – zarówno dla kierowcy i jego towarzysza po prawej stronie, jak i pasażerów siedzących z tyłu. Bagażnik o przestrzeni załadunkowej 332 litrów (po złożeniu siedzeń to 1114 litrów) jest wystarczający nawet na rodzinny wyjazd.

Wszystko wskazuje na to, że w 2035 roku w Unii Europejskiej sprzedawane będą jedynie samochody elektryczne. Nie ma wątpliwości co do tego, że niespełna 15 lat wcześniej Hyundai jest gotowy na tę zmianę. Najlepszym na to dowodem jest najnowsza Kona Electric.