Rewolucja w domu mody Kenzo. Carol Lim i Humberto Leon, od dwóch lat dyrektorzy kreatywni Kenzo, zmieniają wizję marki o 180 stopni. Zamiast kwiecistych, zwiewnych sukien lansują sportowe bluzy z tygrysami. Zamiast szyć z ekskluzywnych zdobionych tkanin, obniżają ceny. Do sklepów wprowadzają tenisówki, kolorowe T-shirty, plastikowe pierścionki. I chociaż krytycy mody sceptycznie ocenili ich pierwszą kolekcję, ulica wydała werdykt: to właśnie Lim i Leon na nowo definiują słowo „cool”. Pracując nad kolekcjami do Kenzo, wciąż rozwijają własną markę Opening Ceremony, którą założyli dziesięć lat temu.

Jesteście uważani za duet, który robi modę uważaną na świecie za najbardziej ,,cool”. Jakie to uczucie?
HUMBERTO LEON Nie staramy się być cool na siłę. Po prostu robimy swoje, projektujemy rzeczy, które nam się podobają. Jeśli przy okazji komuś to się podoba i ktoś uważa to za inspirujące, to super. Jeśli komuś się to nie podoba, to też OK. Nie zastanawiamy się, co się o nas myśli. Każdy projekt, nad którym pracujemy, musi nas inspirować, musi być związany z naszymi zainteresowaniami, poczuciem estetyki. To filozofia, która przyświeca nam przy pracy nad Kenzo. Tak samo pracujemy nad marką Opening Ceremony. Cieszymy się jak dzieci, widząc, jak ludzie noszą nasze ubrania. Za każdym razem gdy widzimy kogoś w bluzie z tygrysem, natychmiast wyjmujemy iPhone’a i robimy zdjęcie.

Czyli najlepsza moda powstaje, kiedy projektanci podążają za swoją wizją? Kiedy nie chodzi po prostu o sukces czy pieniądze?
H.L. My od zawsze łączyliśmy sportowe elementy z tymi ekskluzywny mi, z wielką modą. Według nas to bardzo współczesne, lubimy ludzi tak ubranych. Teraz to wielki trend, który kopiują wszystkie marki. Dla nas to jednak coś więcej niż trend. To styl, w który wierzymy, którego nie chcemy porzucić. Dla nas w modzie najważniejsze jest łączenie przeciwieństw. Lubimy otaczać się ładnymi, luksusowymi przedmiotami, ale podobają się nam też stroje na siłownię. Budujemy demokratyczną wizję mody. Każdy może stać się jej częścią. Każdy może nosić ubrania Kenzo na swój sposób. Nie narzucamy żadnego stylu, nie lubimy „total looków”.

Nie porzuciliście go także, kiedy zostaliście dyrektorami kreatywnymi Kenzo. Marki z tak bogatą historią.
CAROL LIM Właściciele marki wiedzieli, kim jesteśmy i jak pracujemy. Mamy dość silną wizję i od początku było jasne, że będziemy nią podążać. Nie czuliśmy wielkiej presji.
HUMBERTO LEON Myślę, że zostaliśmy wybrani do tej pracy, bo myślimy o modzie podobnie jak sam Kenzo Takada. Kenzo w 1969 roku otworzył w Paryżu nowatorski sklep, który nazwał Jungle Jap. Dziś projekty z tego okresu są nadal niezwykle współczesne. Nosiły je Jerry Hall i Grace Jones, it-girls swoich czasów. Inspirujemy się nimi przy tworzeniu kolejnych kolekcji. Niektórzy mówią, że zmieniamy markę Kenzo. My czujemy, że tak naprawdę wracamy do jej korzeni. Kenzo to zabawa, łamanie konwencji. Chcemy, by ludzie bawili się naszymi ubraniami, by sprawiało im to przyjemność.

Kenzo znaczy zabawa - Czytaj dalej >>