KEITH FLINT nie żyje - powód śmierci

Jak ustaliły brytyjskie media, Keith Flint został znaleziony martwy w soim domu w Dunmow. Policja została wezwana z powodu obaw o stan muzyka, tuż po godzinie 8:30 w poniedziałek. - Przybyliśmy na miejsce, gdzie niestety 49-letni mężczyzna został uznany za zmarłego - informują brytyjskie służby. Śmierć wokalisty nie jest traktowana jako "podejrzana". Dokładne przyczyny śmierci nie są znane, lecz media przypuszczają, że mogą być one naturalne. Służby wykluczyły także udział osób trzecich w śmierci Flinta.

Informację o śmierci Keitha Flinta potwierdził  także rzecznik prasowy The Prodigy, który nazwał muzyka "pionierem, innowatorem i legendą". - Był wspaniałym człowiekiem - napisał zaś w mediach społecznościowych Ed Simons z grupy The Chemical Brothers.

AKTUALIZACJAKeith Flint popełnił samobójstwo. Potwierdził to rzecznik grupy zamieszczając w mediach społecznościowych wpis, w którym wyjaśnia: - Sam nie mogę w to uwierzyć, ale nasz brat Keith odebrał sobie życie w weekend. Jestem zszokowany, zły, zmieszany, a moje serce jest rozdarte... Spoczywaj w spokoju, Twój brat Liam:

KEITH FLINT - kim był?

Urodzony 17 września 1969 roku (miał 49 lat) Keith Flint był wokalistą popularnego zespołu The Prodigy. Formacja zaczęła zyskiwać popularność na początku lat 90-tych za sprawą wysoko notowanego singla „Charly”. Ich pierwszy album „Experience” został wydany w 1992 roku. To właśnie The Prodigy, na czele z Keithem Flintem, przypisuje się wprowadzenie kultury rave do mainstreamu

The Prodigy, na którego czele stał Flint, uznawana jest dziś za jedną z najważniejszych grup lat 90., "ojców chrzestnych" wspomnianej muzyki rave. Flint do zespołu dołączył jako tancerz, nie wokalista. Od debiutu w 1992 r. zespół cieszył się sukcesem komercyjnym w Wielkiej Brytanii. Światowe media muzyczne zwróciły uwagę na brytyjską grupę dzięki albumowi "Music For the Jilted Generation". Do największych przebojów The Prodigy należą utwory "Firestarter", "Smack my Bitch Up" i "Breathe", które znalazły się na albumie "The Fat of the Land", który sprzedał się w nakładzie ponad 10 mln egzemplarzy na całym świecie. W kolejnych 10 milionach sprzedały się kolejne płyty zespołu. Stało się to między innymi za sprawą charyzmatycznego Flinta, który na scenie wyróżniał się groteskowymi fryzurami, strojami oraz licznymi tatuażami.