G jak Geisha

Nazwa, która u kawowych fanatyków powoduje przyspieszenie bicia serca. W gruncie rzeczy jest to botaniczna odmiana dobrze znanej wszystkimi Arabiki, która przez wielu ekspertów uznawana jest za jedną z najlepszych kaw na świecie. Gatunek ten stawia bardzo wysokie wymagania w kwestii warunków uprawy, co w prostej linii przekłada się na kosmiczne ceny osiągane przez te ziarna na profesjonalnych licytacjach. W 2018 roku padł rekord i jedna z odmian została sprzedana za cenę 804 dolarów za funt, co w przełożeniu na polski system miar i walut przekłada się na prawie 7 tysięcy złotych za kilogram. Czy Geisha jest warta grzechu? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, ale z pewnością można powiedzieć, że wyróżnia się smakiem na tle innych kaw. Jeśli będziecie kiedyś mieli okazję spróbować Geishy w zaprzyjaźnionej kawiarni, nie zastanawiajcie się zbyt długo. Nawet, gdyby kosztowała kilkadziesiąt złotych. 

H jak Hario

Japońska marka, która stała się jednym z symboli kawowej rewolucji. Wszystko za sprawą drippera V60. który jest obecnie jednym z najpopularniejszych kawowych akcesoriów. Początkowo firma, założona ponad 100 lat temu, zajmowała się produkcją szkła laboratoryjnego. Później wiedza o tworzeniu odpornych na przenikanie smakami i wysokie temperatury naczyń przydała się w świecie kawowym. Jeśli szukacie świetnie zaprojektowanych akcesoriów z wysokiej jakości materiałów, Hario jest jedną z firm, które powinniście obserwować. 

I jak Indonezja

Jeśli wierzyć historykom, kawa w Indonezji pojawiła się po raz pierwszy pod sam koniec XVII wieku za sprawą holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej, a już po kilku latach pierwsze zbiory zostały wysłane z powrotem do Europy. Później skala indonezyjskich upraw rozrastała się w tempie geometrycznym. Co ciekawe, dzisiaj kraj ten jest jednym z większych eksporterów kawy na świecie, ale wciąż uprawia się ją tam na stosunkowo małych hodowlach. 9 na 10 upraw kawy w Indonezji nie przekracza 1 ha powierzchni. Kawa z Indonezji doceniana jest za bardzo niski poziom kwasowości i pełne „body", a w smaku dominują smaki orzechowe i czekoladowe. 

J jak jakość specialty

Dla ułatwienia cały dostępny przeciętnemu klientowi rynek kawy można podzielić na dwa segmenty: kawę niskiej jakości i kawę specialty. „Problem” polega na tym, że słabej jakości kawy to ponad 90% wszystkich dostępnych w sklepach.Jedną z najprostszych definicji kaw specialty jest stwierdzenie, że to każda kawa, która uzyskałą minimum 80 punktów w stustopniowej skali stworzonej przez profesjonalnych smakoszy kawy. Oceniający biorą pod uwagę bardzo wiele wskaźników, ale najważniejszymi z nich są świeżość zbiorów, metody uprawy i obróbki kawy, ocena jakości i świeżości wypalenia kawy, a także złożoność smaków i aromatów.

K jak Kalita

Konkurencyjna względem Hario japońska firma tworząca kawowe akcesoria. Podobnie jak Hario, największą popularność zdobyła za sprawą zaprojektowanego zaparzacza do kawy. Przypomina on nieco klasyczne V60, jednak lejkowaty kształt został zamieniony na trapez o płaskim dnie. Wielu kawowych ekspertów twierdzi, że właśnie ta zmiana w konstrukcji sprawia, że kawy z Kality często są nieco słodsze w smaku, a unikalne falowane filtry pozwalają lepiej wydobyć ukryte w ziarnach smaki. 

L jak latte art

Jeśli kiedykolwiek zdarzyło wam się dostać w kawiarni mleczną kawę z narysowanym „serduszkiem", pierwszą styczność z latte art macie za sobą. To, co na pierwszy rzut oka może wydawać się miłym, ale niekoniecznie niezbędnym dodatkiem, wielu baristów ćwiczy miesiącami. Przygotowanie prostych wzorów można opanować już po kilku godzinach ćwiczeń, ale bardziej skomplikowane wzory są trudne do osiągnięcia nawet dla wprawionych kawoszy. Podstawą jest odpowiednie spienienie mleka, który powinno mieć aksamitną strukturą i nie może zostać zagotowane. 

CZYTAJ TEŻ: Jak woda wpływa na smak kawy?

ZOBACZ: Najlepszy przepis na ochłodę? Kawa na zimno!

ELLE MAN POLECA: Jak wybrać kawę specialty, czyli opakowanie prawdę ci powie