Dyrektor artystyczny Diora jest znany z tego, że stawia na ciekawe współprace z innymi artystami. Jones korzystał już m.in. z umiejętności i wyobraźni Kawsa, Raymonda Pettibona oraz Daniela Arshama. Ten ostatni był odpowiedzialny za niesamowity pokaz kolekcji na sezon wiosna/lato 2020 z ubiegłego roku. Jones postanowił ponownie połączyć siły z Arshamem przy okazji nowej kampanii marki związanej z tą samą linią ubrań. Efekt nie rozczarowuje.

ZOBACZ TEŻ: Moda męska: Dior na sezon wiosna/lato 2020 [GALERIA]

Sama kolekcja jest świetna i udanie celebruje historię Diora, uwypuklając słynne motywy w rodzaju konwalii majowej (ulubiony kwiat Christiana Diora), Dior Oblique Canvas i szeregu innych wzorów graficznych. Jej drugim kluczowym tematem jest krawiectwo, które zostało przerobione w taki sposób, aby skupić się na lekkich i miękkich tkaninach, podczas gdy paleta kolorów szaro-niebieskich rozciąga się na wszystkie elementy.

Mając takie materiały pod ręką, trudno zepsuć kampanię. Możemy w niej zauważyć kontynuację tzw. „przyszłych reliktów” z prac Arshama. Biżuteria i akcesoria mają logotypy Dior z widocznymi pęknięciami, co ma sugerować upływ czasu. Jednak ultymatywnym zastosowaniem tego pomysłu jest pojawienie się w kampanii słynnego samochodu DeLorean, który zyskał rozgłos za sprawą trylogii filmowej „Powrót do przyszłości”, gdzie pełnił rolę wehikułu czasu. Prototyp auta wygląda jakby przez kilka dekad przebywał w postapokaliptycznym świecie.

Oprócz tego mamy jeszcze ukłon w stronę Arshama, bowiem kolorowe sneakersy i przezroczyste buty są nawiązaniem do obuwia, jakie nosi w swojej pracowni.

To wszystko wygląda świetnie, bo z jednej strony jest retro, ale z drugiej zahacza o futuryzm. Wystarczy zresztą spojrzeć na wideo kampanii, które nakręcił Steven Meisel. Jest to kolejny już dowód na to, że Kim Jones zasłużenie został wybrany najlepszym brytyjskim projektantem mody męskiej na gali Fashion Awards 2019. Konsekwentnie robi rzeczy po swojemu, wygrywając za każdym razem. Poniżej wideo: