Nowego prezesa poznamy jutro w godzinach popołudniowych polskiego czasu. Na posiedzeniu w Montrealu dojdzie zapewne do tajnego głosowania, bowiem świat antydopingu jest obecnie mocno podzielony, więc nie ma szans na to, by wspólnie poparto jednego kandydata. Witold Bańka jest faworytem, ale wszystko może się zdarzyć. W głosowaniu udział weźmie 18 elektorów. Pięć głosów ma Europa, cztery – obie Ameryki i Azja, trzy Afryka, dwa Oceania.

W rozmowie z portalem Sport.pl jeden ze współpracowników Bańki powiedział, że w jawnym głosowaniu minister sportu bez problemu uzyskałby wymagane 10 głosów do zwycięstwa. Największym rywalem Bańki jest Dominikańczyk Marcos Diaz, były pływak długodystansowy. – Jako były czterystumetrowiec wiem, że nie wolno zwalniać na ostatnich metrach, żeby konkurent nie wyprzedził – mówił Witold Bańka przed wylotem do Montrealu.

Można powiedzieć, że Bańka to ciekawy przypadek. Choć ma na koncie osiągnięcia sportowe, to na dobrą sprawę prawdziwą karierą robi na stanowiskach urzędniczych.

Kariera sportowa

Bańka urodził się 3 października 1984 roku w Tychach. Pochodzi z lekkoatletycznej rodziny. Jego matka Jolanta Harasimowicz biegała na 1500 metrów, ojciec Ryszard trenował 800 m i był nawet w juniorskiej reprezentacji Polski. Swoją przygodę ze sportem zaczynał od piłki nożnej, ale później rodzice zaprowadzili go do trenera Jana Dery. Od tamtej pory poświęcił się całkowicie lekkoatletyce. A mówiąc konkretniej, bieganiu na 400 metrów.

Na początku były sukcesy. Zdobył złoty medal  młodzieżowych mistrzostw Europy z 2005 roku w sztafecie 4 x 400 metrów. Dwa lata później wywalczył brązowy medal również w sztafecie 4x 400 m podczas mistrzostw świata w Osace w 2007 roku. Trzeba jednak dodać, że Bańka był tylko rezerwowym, ale wziął udział w biegu eliminacyjnym, co przyczyniło się do otrzymania medalu. Inne sukcesy Bańki również są związane z powyższą konkurencją. Zdobył jeszcze złoty medal na letniej uniwersjadzie w Bangkoku w 2007 roku i srebrny medal na tej samej imprezie w Belgradzie dwa lata później. Jego rekord życiowy na dystansie 400 metrów wynosi 46,11.

Jednak później dla sportowca przyszły gorsze czasy. Po tym, jak nie załapał się na igrzyska olimpijskie w Londynie w 2012 roku, postanowił w wieku 27 lat zakończyć karierę.

Kariera polityczna

Bańka był jednak przygotowany na porzucenie sportu. Tym bardziej, że jego drugą wielką pasją była polityka. W końcu ukończył politologię ze specjalnością samorządową. Jeszcze w trakcie kariery sportowej mocno angażował się w sprawy organizacyjne.  W wieku zaledwie 24 lat stał się najmłodszym delegatem na wybory władz w PZLA. To wszystko się opłaciło. W listopadzie 2015 roku w wieku 31 lat został ministrem sportu i turystyki. Jednak wiele wskazuje, że we wtorek może zacząć myśleć o zakończeniu funkcji szefa resortu. Od blisko roku stara się o prezesurę w agencji, której celem jest koordynacja walki przeciwko używaniu niedozwolonych środków chemicznych w sporcie. Jeżeli mu się uda, to bez wątpienia będzie najważniejszym Polakiem w świecie sportu.