Celebryci zrobili ostatnimi czasy z czerwonego dywanu swoją arenę polityczną, wykorzystując różnego rodzaju gale jako przestrzeń do poruszania kwestii jak #metoo czy praw transseksualistów. Najnowszym tego przykładem jest Joaquin Phoenix, który zobowiązał się do noszenia tego samego czarnego smokingu Stelli McCartney na wszystkich galach filmowych, aby zaoszczędzić na marnotrawstwie. Jest to protest wobec roli mody w pogłębianiu kryzysu klimatycznego związanego z nadprodukcją ubrań.

Brytyjska projektantka pokazała swoje poparcie dla decyzji Phoenix na Twitterze: „Ten mężczyzna jest zwycięzcą… nosi customowy strój Stelli, ponieważ zależy mu na przyszłości planety… Jetem dumna i zaszczycona, że mogę połączyć z tobą siły” – napisała.

Zachowanie gwiazdy „Jokera” nie powinno nikogo dziwić, bowiem Phoenix od małego jest weganinem i od wielu lat działa na rzecz praw zwierząt i klimatu. W zeszłym roku pojawił się chociażby w akcji PETA „Wszyscy jesteśmy zwierzętami”. Jak doskonale wiadomo, podczas tegorocznych Złotych Globów Phoenix wykorzystał swoje przemówienie, aby poruszyć temat zmian klimatu, zwracając uwagę na dewastujące australijskie pożary.

ZOBACZ TEŻ: Joaquin Phoenix przed „Jokerem“: Top 10 filmów z aktorem. Który najlepszy? [PRZEGLĄD]

Z kolei Stella McCartney od dawna jest wiodącym głosem w działaniach na rzecz środowiska i orędownikiem zrównoważonej mody. Projektuje kolekcje, w których nie używa skór zwierzęcych i futer oraz inwestuje w innowacyjne, przyjazne dla środowiska materiały.

Jednak są tacy, którzy nie widzą wartości wkładu Phoenixa w aktywizm klimatyczny. Odpowiadając na tweeta McCartney, jeden z użytkowników napisał: „Nie mogę uwierzyć, jak nie na czasie jest ten tweet”. Ktoś inny, kpiąc z aktora, dodał: „Ludzkość... ten sam smoking na cały sezon nagród...* wycieram łzy z moich oczu * ”.

Tego typu krytykantów nigdy nie będzie brakować, ale Phoenixa trzeba pochwalić, że wprowadza filozofię zero waste do świata Hollywoodu. Co więcej, jeszcze nie raz podniesie świadomość na temat dbania o środowisko, bowiem przed nami Oscary i BAFTA, gdzie jest prawdopodobnie największym faworytem do zdobycia nagrody za swoją rolę w „Jokerze”.