Glam rock był bez wątpienia jednym z większych fenomenów muzycznych i modowych lat 70. Muzycy jak David Bowie czy Marc Bolan z T.Rex ubierali się w barwne uniformy, które zacierały granicę między płciami, wzbudzając gorące reakcje prasy. Pewną kolorowość i przesadę glam rockowych stylizacji od paru lat można zauważyć u Alessandro Michele. Co więcej, projektant otacza się ludźmi, którzy w swoim wizerunku mocno nawiązują do ogólnej spuścizny mody z siódmej dekady XX wieku. W tym przypadku chodzi o Harry’ego Stylesa i Jareda Leto.

ZOBACZ TEŻ: „Morbius”: zwiastun filmu z Jaredem Leto w roli wampira. Mroczniejszy Marvel?

Jared Leto od końca 2015 roku jest ambasadorem Gucci i jednym z przyjaciół Michele. W 2016 roku panowie pojawili się razem chociażby podczas ceremonii rozdania Oscarów. Stąd nic dziwnego, że podczas pokazu kolekcji włoskiego domu na sezon jesień/zima 2020/21 podczas zakończonego wczoraj Milan Fashion Week Leto był jednym z gości. Patrząc na jego stylizację z tego dnia trudno nie dojść do wniosku, że jest on ucieleśnieniem wizji Michele. Jego hipisowski wygląd (długie włosy i gęsta broda) idealnie uzupełnia się z ekscentrycznym strojem.

ELLE MAN POLECA: Moda męska: Gucci na sezon jesień/zima 2020/2021 [GALERIA]

Leto z niewymuszoną łatwością połączył tu kilka różnych elementów. Mamy czarny kapelusz, fioletowe spodnie z szerokimi nogawkami wyglądające, jakby aktor wyciągnął je bezpośrednio z lat 70., kolorową koszulę z florystycznym wzorem ukrytą pod nonszalancko rozpiętą, dwurzędową marynarką, a także złote buty z wysokim obcasem. Stylizacja jest bardzo kolorowa i krzykliwa. Jest ostentacyjna w podobny sposób, co wymysły glam rockowych artystów sprzed lat. W szczególności, gdy spojrzy się na obuwie Leto. Rzecz jasna tego typu wygląd zarezerwowany jest głównie dla gwiazd rocka, ale trzeba docenić fakt, że są mężczyźni, którzy lubią eksperymentować ze swoim stylem.