Rywalizacja na rynku supersamochodów odbywa się na kilku polach. Jedni producenci starają się wpłynąć na wyobraźnię klientów takimi parametrami, jak moc (Lotus Evija), inni stawiają na prędkość maksymalną (SSC Tuatara), a jeszcze inni starają się to wszystko połączyć, dokładając legendę własnej marki i cenę (praktycznie każdy model Bugatti). Japończycy z firmy Aspark postanowili podejść do sprawy nieco inaczej – ich priorytetem podczas tworzenia supersamochodu było możliwie najlepsze przyspieszenie. I trzeba przyznać, że udało im się zrealizować ten cel.

Aspark Owl – jak szybko przyspiesza?

Aspark Owl po raz pierwszy został zaprezentowany światu w 2017 roku na imprezie motoryzacyjnej we Frankfurcie. Na szczęście nie zakończył swojego życia jako jeden prototyp, a zamiast tego trafił do sprzedaży. Jest to samochód o tyle ciekawy, że od samego początku projektanci postawili sobie za cel osiągnięcie możliwie najlepszego przyspieszenia. Samochód jest niezwykle niski i aerodynamiczny, a przy tym nie brakuje mu mocy. Ta jest generowana przez cztery silniki elektryczne i wynosi około 2000 koni mechanicznych. Taką samą wartość (wyrażoną oczywiście w odpowiednich jednostkach) ma też maksymalny moment obrotowy. Dzięki tym parametrom samochód jest obłędnie szybki na starcie – sprint od zera do 100 kilometrów na godzinę zajmuje mu niecałe dwie sekundy (dokładnie 1,7 sekund). Skupienie się na przyspieszeniu nie oznacza, że możliwości samochodu na innych polach nie są imponujące. Jego prędkość maksymalna wynosi około 400 kilometrów na godzinę, a zasięg około 450 kilometrów. Wszystko zależy oczywiście od stylu jazdy.

Ile kosztuje Aspark Owl?

Samochód znajduje się obecnie w fazie produkcji – w tym celu japońska firma nawiązała współpracę z włoską Manifattura Automobili Torino, która specjalizuje się w realizacji tego typu projektów. Zgodnie z założeniami na początek ma powstać 50 egzemplarzy Owla, a każdy z nich został wyceniony na 2,9 milionów euro.