James Bond przesiada się do elektryka

Brytyjski dziennik The Guardian podał w tym tygodniu, że w ramach nowej produkcji „Bond 25” agent 007 otrzyma do dyspozycji wyprodukowany w 155 egzemplarzach Aston Martin Rapide E. Jego cena sięga 250 tys. funtów. Przesiadka z przepięknego Astona Martina DB10 z silnikiem V8 czy choćby modelu DBS z bulgoczącym V12 to spora zmiana. Tym razem nie idzie jednak jedynie o wypromowanie nowego modelu Astona Martina, lecz w dużej mierze także o zmianę w myśleniu Jamesa Bonda, którego do tej pory raczej ciężko było skojarzyć z zachowanymi stricto proekologicznymi.

Rapide E będzie już kolejnym modelem Aston Martin, który James Bond (już po raz piąty z rzędu wcieli się w niego Daniel Craig) dostanie do dyspozycji. Producenci filmów o agencie 007 rozpoczęli współpracę z marką Aston Martin w 1964 roku. W głośnym filmie „Goldfinger” wystąpił wtedy Sean Connery i Aston Martin DB5. Od tamtej pory brytyjski producent samochodów stał się nieodzownym atrybutem Jamesa Bonda, dzięki czemu w filmach o Bondzie można było umieścić że wątek warsztatu Q – inżyniera odpowiedzialnego za wprowadzanie w Astonach Martinach coraz to bardziej nowoczesnych (a niekiedy niemalże kosmicznych) rozwiązań.

Aston Martin Rapide E - co o nim wiemy?

Sercem Astona Rapide E, za kółkiem którego ma zasiąść teraz James Bond, mają być dwa silniki elektryczne umieszczone na każdej z osi pojazdu. Bateria, która zastąpi miejsce V12-tki będzie działać w systemie 800V i dysponować 65 kWh pojemności, co pozwoli na 322 km zasięgu na pojedynczym ładowaniu i doskonałe osiągi. Elektryczne motory Rapide E mają dawać łącznie 605 KM, co pozwoli Astonowi rozpędzić się do 250 km/h, a 100 km/h osiągać w „mniej niż 4 sekundy”. James Bond powinien być co najmniej zadowolony!

Zamiana paliwowego Astona Martina na elektryczny będzie o tyle znamienna, że James Bond do tej pory nie wykazywał raczej specjalnego zainteresowania problemami środowiska naturalnego. Agent Jej Królewskiej Mości nie stronił od aranżowanych wybuchów czy jazdy sportowymi autami ze spalaniem na poziomie lokalnej huty. Czy teraz jego podejście do natury i ekologii się zmieni? Na pewno taki pomysł będzie próbował przeforsować reżyser nowego Bonda - Cary Fukunaga, który był inicjatorem wprowadzenia w „Bondzie 25” rozwiązań spod szyldu zero emission.

Kiedy 25. James Bond?

Pierwsze egzemplarze Rapide E mają trafić do klientów tuż przed premierą „Bonda 25” którą zaplanowano na kwiecień 2020 roku. Zdjęcia do filmu mają rozpocząć się zaś już za miesiąc we włoskim miasteczku Matera. Czy to właśnie tam po raz pierwszy Daniel Craig wsiądzie do nowego Astona? Już nie możemy się doczekać pierwszych zdjęć z planu filmowgo!