Chyba najwyższy czas jednoznacznie stwierdzić – Polacy kochają koktajle! Czy ze strony barmana/właściciela kokajlbaru też masz wrażenie, że jako naród coraz chętniej sięgamy po bardziej złożone drinki?

 Zdecydowanie tak! Polacy kochają dobrze zjeść i wypić. Uwielbiają eksplorować nowe smaki i połączenia alkoholi. Trudno się dziwić - tworzenie oraz spożywanie alkoholu jest głęboko zakorzenione w naszej kulturze. Najlepszym przykładem będą tutaj wszelkiego rodzaju nalewki i starki.

Myślisz, że kultura koktajlowa ma szanse na dłużej zagościć nad Wisłą?

Zagościć? Ona jest tu od dawna, tylko lekko jej się przysnęło. Złotym czasem dla kultury koktajlowej w Polsce było dwudziestolecie międzywojenne. Później nastąpiła II wojna światowa oraz panujący po niej w naszym kraju ustrój, które zatrzymały rozwój kultury koktajli na długie lata. Teraz dobre czasy wracają, lecz zmiany naszych przyzwyczajeń mają charakter rewolucyjny, a nie ewolucyjny.

Na swoim przykładzie widzę, że połowa z przyjemności wyjścia do koktajlbaru to atmosfera miejsca i obsługa pasjonatów. W wyjątkowej sytuacji, w której się znajdujemy nie mamy szansy z tego korzystać. Jednak załoga „8 dnia tygodnia” znalazła sposób. Czym jest Pionierska Inicjatywa Koktajlowa?

Jest odpowiedzią i sprawdzianem jednocześnie. Razem z Zosią Tarczyńską oraz Dominikiem Szymańskim zastanawialiśmy się jak nasz koktajlbar ma działać w tym trudnym czasie. Jedzenie można dostarczać na wynos, a alkoholu formie koktajli już nie. Dlatego zdecydowaliśmy się podzielić proces powstawania koktajlu między nas i jego odbiorcę. Nikt przed nami tego nie robił i zastanawialiśmy się czy ten pomysł w ogóle się przyjmie w zaciszu warszawskich mieszkań i domów. My przygotowujemy bezalkoholowe kompozycje koktajlowe, w których za pomocą wszystkich znanych nam technik, zamykamy esencje smaku, czyli serce koktajlu. Dodajemy również garnish do aromatyzacji i zabawy kompozycją. Klient dodaje alkohol oraz łączy to wszystko w całość. Zamówienia można składać przez nasz profil na Facebooku

Na ten moment w Waszej karcie znajduje się 6 drinków, które dostarczacie do domu w wersji bez alkoholu i doradzacie czym najlepiej je „wzbogacić”. Każdy znajdzie coś dla siebie?

Oczywiście, karta jest tak przygotowana żeby trafiała w gusta jak najszerszego grona odbiorców! Każda z pozycji dopasowana jest do podstawowego alkoholu: wódki, ginu, tequili, rumu, whisky lub bourbonu oraz prosecco. Miłośnik każdego z tych trunków znajdzie w naszej ofercie coś dla siebie. Nie ma też ryzyka nudy - karta nie jest stała i będziemy wprowadzać nowości. Poza tym, my jedynie sugerujemy jaki alkohol dodawać do naszych koktajli. Mixologia to zabawa w ciągłe poszukiwanie nowych połączeń. Już teraz mamy feedback od naszych odbiorców, że nasze mixtury świetnie sprawdzają się w połączeniu z innym alkoholem lub w wersji bezalkoholowej.     

Twój faworyt z obecnej karty?

Nie mam, jestem dumny z każdej kompozycji dostępnej w karcie, która jest efektem pracy całego zespołu.

Wyobrażam sobie, że stworzenie receptur napojów, tak by można było przygotować je samodzielnie w domu nie jest łatwe. Co było największym wyzwaniem w tym procesie?

My czujemy się jakbyśmy budowali firmę od nowa, właściwie wszystko jest inne od pracy za barem, którą znamy. Nikt przed nami tego nie robił, więc uczymy się jedynie na naszych błędach. Za barem mamy kontrole nad każdym elementem koktajlu. Sami dobieramy alkohol, na którym pracujemy. Tutaj nasz odbiorca wykonuje to samodzielnie, dlatego opracowanie jak najbardziej uniwersalnych kompozycji smakowych było nie lada wyzwaniem. Przestawienie się na zupełnie inny model pracy, przystosowanie przestrzeni, dostawy, opakowania, marketing, mogę wymieniać naprawdę długo. To, że za barem byłem wstanie przygotować dany koktajl nie oznacza, że mogę go teraz zlać do butelki bez alkoholu poddać pasteryzacji i on się nagle nie zważy, rozwarstwi albo nie zmieni smaku.

A akcesoria barmańskie? Czego oprócz odpowiedniego alkoholu będziemy potrzebować, żeby przygotować Wasze koktajle w domu?

Jedynie otwieracz do butelek, ale szukamy nowych zakręcanych, więc niebawem nawet to nie będzie potrzebne.Poza tym przyda się jeszcze lód i woda gazowana. Zrobienie naszych koktajli w domu jest banalnie proste. Wystarczy dopełnić buteleczkę alkoholem i wstrząsnąć, a następnie rozlać do szklanek z lodem, udekorować i już można się cieszyć pysznym koktajlem w domowym zaciszu.

Wszyscy trzymamy kciuki, żebyśmy jak najszybciej mogli znowu spokojnie i bez obaw o zdrowie wyjść z domu. Wielu już planuje pierwsze rzeczy „po lock-downie”. Jaki będzie pierwszy drink, którym wzniesiesz toast za ponowne otwarcie lokalu dla gości?

Negroni, słodko-gorzki smak zwycięstwa! 

Scena koktajlowa jak wiele innych ulega modom i trendom. Co według Twoich przewidywań może być koktajlowym drinkiem roku 2020?

Aktualna sytuacja sprawia, że odpowiedź na to pytanie jest jak wróżenie z kryształowej kuli. Może w końcu gin, którego produkcja przeżywa aktualnie renesans wskoczy na prowadzenie i w efekcie dostaniemy jakąś wariacje na temat G&T lub Negroni.

-------------

Jakub Trojanowski - barman z warszawskiego koktajlbaru „8 dzień tygodnia”.