Jazdy MC20 odbywały się na torze w Modenie. To pętla z historią i atmosferą prosto z fabryki Maserati. To właśnie w tym miejscu, torowe właściwości nowego dziecka Maserati, były doprowadzane do perfekcji.

Jedno okrążenie zapoznawcze, a potem już tylko tryb Corsa. Sztywniejsze zawieszenie, szybsza skrzynia biegów i pedał gazu, który reagował dosłownie w mgnieniu oka. Nagle, użyte pierwszy raz w historii Maserati hamulce węglowo-ceramiczne wykonane przez Brembo mają sens – powtarzające się hamowanie z 200 do 50 km/h nie sprawia problemu. Szybki, ale wąski Autodromo di Modena idealnie sprawdzał możliwości MC20. Niezwykle precyzyjny układ kierowniczy i fenomenalna skrzynia biegów. Szybkie zmiany karbonowymi manetkami jeszcze bardziej podgrzewały już gorącą atmosferę na torze.

Pokonanie 7 okrążeń było męczące. Ciągła koncentracja, aby wejść i wyjść dobrze z zakrętu i szukanie idealnego punktu hamowania potrafią wykończyć. Ale to nic w porównaniu z frajdą jaką czujemy, kiedy wychodzimy na ostatnią prostą i możemy uwolnić pełną moc silnika V6 o mocy 630 koni. Na cały tor rozbrzmiewa wtedy piękny dźwięk, bardzo przypominający odgłosy rasowej wyścigówki. Na koniec bardzo mocne pohamowanie i wejście w prawy, wąski zakręt. Na pierwszym okrążeniu, ciężko było wyczuć moment, w którym zacząć hamować, aby nie stracić dużo czasu, ale po przejechaniu kilku kółek, bez problemu wyczuwasz możliwości hamulców i pedał hamulca wciskach w odpowiednim momencie.

Zbliżanie się do każdego zakrętu to było coś niesamowitego. Szybka redukcja biegu, mocne hamowanie i wąskie wejście w zakręt. Po kilku okrążeniach czujesz, że sztywna konstrukcja MC20, pozwala pokonywać zakręty z jeszcze większą prędkością. To wszystko przekazywane jest do karbonowej kierownicy, której trzymanie sprawia, że czujesz jedność z autem. Każda wibracja, każdy delikatny uślizg jest do wyczucia i opanowania. Układ kierowniczy w tym aucie to poezja. Naprawdę. Nawet delikatny ruch kierownicą powodował natychmiastową zmianę kierunku jazdy.

Maserati MC20 - piorunujące wrażenie

Podczas przejażdżki po Modenie i okolicach, MC20 robiło wrażenie na przechodniach i budziło zachwyt. Widać, że przy projektowaniu tego auta, inżynierowie poważnie potraktowali zadanie odświeżenia wizerunku marki. MC20 to model, który rozpoczyna nowe otwarcie w historii marki i to z przytupem. Maserati w końcu nie ma nad głową Ferrari i mogli w pełni pokazać swój potencjał.

Czy w takim razie Maserati jest lepsze od swojej włoskiej konkurencji? Ciężko powiedzieć –  na pewno jest inne. Łatwo możemy zauważyć, że MC20 ma dwa wcielenia. Jedno to właśnie elegancki GT, a drugie to bolid wyścigowy we włoskim garniturze. Tym modelem, Maserati pokazało światu, że potrafią robić świetnie samochody pomimo naprawdę silnej konkurencji.